witam wszystkich prezentuje na blogu moje hobby to co lubię robić , bez czego już nie potrafię ..... robię również rzeczy na zamówienie zapraszam adres kontaktowy ewciarobotki@gmail.com
| < Lipiec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31            
O autorze
Zakładki:
Blogi
Podczytuję i podziwiam uczestniczę
Przelicznik mulin
Sklepy w internecie
poniedziałek, 24 listopada 2014
Dla Luny po raz ostatni

Wiersz o tęczowym moście

Czy dotarłeś bezpiecznie, kochana,
Wsuń łapeczkę w szparę –
w tę niebieską, teraz główkę; widzisz most? – piękny pewnie!
Nie bój się, podążaj jak ścieżką, drugi brzeg to
Twój dom, choć beze mnie.
No a ja, chociaż serce mi pęka, i łzy same płyną myślę tutaj o Tobie z uśmiechem,
przecież wiem, kto na Ciebie tam czeka.
Znam ją , wie, że idziesz.
Już lepiej? wyspałaś się  nie boli ?
Bądź szczęśliwa w tęczowej krainie, ja swą miłość Ci czasem podeślę,
- zbieraj ją, gdy do Ciebie dopłynie, ale czasem odwiedź, choć we śnie.








w sobotę popołudni odeszła od nas Luna po tygodniu walki z niespodziewaną chorobą  , braku reakcji na leki , braku snu i odpoczynku  ponieważ prawie tydzień nie spała  a ja z nią  z bólem serca pożegnaliśmy ją w tej ostatniej drodze i została pustka i cisza

żegnaj kochana


nie będzie kolejnego sierściucha  to za bardzo boli gdy odchodzi

za dużo mnie to kosztuje mieliśmy pecha i my i ona  ale cóż zrobić w tak krótkim czasie pożegnałam dwie moje ulubione pupilki   , już nie obudzi mnie noskiem i lizaniem rano już nie poprosi o miske czy spacer już nie poda łapki śpij spokojnie kochana




wiersz zaczerpnięty z sieci trochę zmodyfikowany

 

10:08, ewcia116 , Luna
Link Komentarze (11) »
poniedziałek, 12 maja 2014
LUNA rok później
 moja sunia skończyła w marcu rok :-) ale to akurat nie zmieniło nic w jej zachowaniu prawdziwa metamorfozę przeszła gdy stała sie kobieta hi hi  a to właśnie stało sie 10 kwietnia  i od tego momentu  przeszła prawdziwa metamorfozę skończyła sie głupawka na codzień choć nie powiem, że skończyła sie wogóle  bo  ma jeszcze napady ale już mało i  szybko przechodzą.
 Zrobiła sie delikatniejsza bardziej usłuchana  madrzejsza poprostu uczymy sie chodzić na smyczy   niestety  musiałam zakupic kolczatkę z racji tego, że Lunka przekroczyła 30 kg i jej siła wcale nie jest mała nie jestem zwolennikiem takiej obroży ,ale chcąc chodzić z nią na spacery  nie miałam wyboru . zrobiła sie bardziej przytulaśna i całuśna tylko czeka na pieszczoty i całuski  co wcześniej czasem kończyło się poczuciem ząbków . Można się do niej przytulić a nawet położyć obok niej bez obawy odgryzienia ucha czy nosa.

1 maja minął rok od momentu jak przywiozłam ją w torbie  czerwonej  z Warszawy z pomocą Agaty i Tomka  była taka malutka ale szybko zaczeła przybierać na wadze  jak to przeleciało  od tego dnia przybyło jej około 30 kg a ile wzrostu  ????

 do tego torby teraz ewentualnie zmieści się jej głowa


kiedyś ją próbowałam zmierzyć  i  tak  w przybliżeniu między nosem a ogonem ma 1,5 metra  ale to tak +-  bo strasznie się wierciła
Mamy za sobą pierwsze jej poszukiwanie bo uciekła  przeżyłam horror 2 godziny wyjęte z życiorysu i telefon od mojego listonosza który ją zna od szczeniaka, że ją  właśnie złapał i ulga ufffffffffffff  pojechałam odebrałam przywiozłam do domu ona chyba dostała nauczkę  bo już nie czeka aż otworzy się bramka by zwiać . Dobrze znosi jazdę samochodem grzecznie siedzi na tylnym siedzeniu, na smyczy ze mną chodzi grzecznie :-) lubi sobie zjeść , nie ma rzeczy której by nie zjadła nie jest  agresywna ze względu na swoją miskę można obok niej chodzić gdy je i nie warczy , w domu gdy z nami jest nie ma już  co chwile awantury ,że  rozrabia gryzie  czy  dokucza.
Choć w ostatni piątek  jej wariactwo i podkradanie butów  osiągnęło zenit,  , jak własnie ukradła buta od Natali  i ją goniłam a szybka jest jak diabli  no i dorobiłam sie uszkodzenia rogówki przez zderzenie z choinka   . to jakoś to przeboleję choć  oko boli mnie jak diabli   .


z czystym sumieniem moge powiedziec że najgorsze już za nami a w szczególności za mną   wstawanie w nocy zcieranie  siuśków itp  

a teraz zdjęcia zrobione przed chwilą






te jest najlepsze








17:32, ewcia116 , Luna
Link Komentarze (6) »
poniedziałek, 24 lutego 2014
Luna 11 miesięcy skończone










17:04, ewcia116 , Luna
Link Komentarze (6) »
czwartek, 07 listopada 2013
to zmowu ja Luna
trochę urosłam mam już 7,5 miesiąca  moja waga to 25 kg 




10:52, ewcia116 , Luna
Link Komentarze (6) »
środa, 18 września 2013
to zmowu ja Luna
tylko o miesiąc starsza  skończyłam pół roku

zdjęcia takie sobie ale że jestem ciągle w ruchu ciężko mojej pani zrobić ładne fotki ale postaram się następnym razem obiecuję

kto zgadnie co jem ?? Ogólnie to ja jem wszystko i dużo :-) mam już wszystkie stałe zęby


22:46, ewcia116 , Luna
Link Komentarze (1) »
sobota, 17 sierpnia 2013
mam już 5 miesięcy




witajcie dziś skończyłam 5 miesiecy , wiem w poprzednim wpisie wkradł się błąd  , chciałam się odmłodzić hi hi ale to już tak z kobietami jest .  Błąd już poprawiony a ja no cóż urosłam , pilnuję swojego podwórka  strasznie się u mnie koty rozpanoszyły  ale małe dwa brykaja mi prawie pod nosem czasem dam im spokój a czasem pogonię :-)

urosłam  zrosztą to chyba widać , moja waga to ponad 20 kg , oklapły mi uszy ale to w czasie ząbkowania podobno normalne :-), poza tym dało mi sie jakieś paskudztwo do uszu i strasznie swędziało ale pani szybko zareagowała i już jest dobrze . Zębów stałych mam już dość sporo bo siekacze kły no i jakieś trzonowe już wyszły  .

Dobrze mi tutaj dobrze mnie traktują i karmią a i smakołyki mi się dostają  pozdrawiam i do zobaczenia za miesiąc

czasem zabiorę jej zabawkę a ona mnie goni fajna zabawa







a czasem wygryzę Natalię z piaskownicy 






20:27, ewcia116 , Luna
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 15 lipca 2013
Luna
czasem tak nosze uszka urosłam jestem rozrabiara niesamowitą obgryzam wszystko co się da czasem jestem potulna szczególnie jak wstanę wtedy jestem do rany przyłóż :-) aha i mam już 8 stałych  ząbków mleczaki zgubiły się gdzieś , a moja waga osiągnęła 16 kg  lubię pomidory ogórki kiszone i marchewkę ogólnie jak mam dzień do jedzenie to jem wszystko co mi dają a jak nie to  wybrzydzam ale pani się już przyzwyczaiła
w nocy jest różnie czasem ze 3 razy pani musi ze mną wyjść a czasem o 6;30 to pani mnie obudzi i wygoni na siku :-) , do czesania się przyzwyczaiłam choć nie lubię i najchętniej pogryzłabym szczotkę ale cóż zmieniam sierść i to puchate chyba szybciej ze mnie zejdzie więc wytrzymam :-)

szczepienie już mam wszystkie została tylko wścieklizna i spokój nie będą mnie kłóć  no to tyle aha zapomniałabym o najważniejszym skończyłam 4 miesiące  do zobaczenia za miesiąc








21:59, ewcia116 , Luna
Link Komentarze (5) »
czwartek, 13 czerwca 2013
przemiana Luny
z kłapouszka zrobiła się psiakiem ze stojącymi uszkami
 waga 11 kg  gryzie nadal co popadnie ale idą jej zęby podobno tak stwierdziła pani weterynarz



09:31, ewcia116 , Luna
Link Komentarze (5) »
poniedziałek, 03 czerwca 2013
Luna
jest już z nami miesiąc jej waga pokazuje ponad 9 kg  zresztą zobaczcie jak urosła z kuleczki  wyrosła już na sporego psiaka :-)






tak jak pisałam w poprzednim poście Splocik wygrała nagrodę za okrągły komentarz następna nagroda jak stuknie 3350 komentarz albo wcześniej więc macie szanse dalej

Splociku nagroda niespodzianka powinna być u ciebie do końca tego tygodnia :-)
10:28, ewcia116 , Luna
Link Komentarze (3) »
czwartek, 23 maja 2013
Luna maj 2013
Luna skończyła 2 miesiące i w  ciągu 20 dni pobytu w naszym domu z wagi 3400 już jest 6800 czyli podwoiła swoją wagę rośnie jak na drożdżach jedzenie jej smakuje  chętna do zabawy i podgryzania też jest. najgorsze jak dla mnie jak narazie prócz obgryzania to są pobudki 4-5 rano i nie ma że mi się nie chce :-(((
bardzo lubi kopać szczególnie w moich kwiatkach i obgryzać je no ale cóż mam nadzieję że z tego wyrośnie jak narazie jeździe ze mną prawie wszędzie w samochodzie zachowuje się różnie zależy chyba od jej humoru czasem grzecznie czasem pakuje się na wycieraczkę od kierowcy  ale jej jeszcze na tyle mała że mi nie przeszkadza w operowaniu pedałami zobaczymy co będzie jak podrośnie i się poprostu nie zmieści pod moimi nogami ale wtedy będzie już raczej zostawac na ogrodzie wtedy już nie zmieści się w żadną dziurkę i nie będzie obawy że nawieje  a narazie podróżuje z nami









18:49, ewcia116 , Luna
Link Komentarze (7) »
środa, 08 maja 2013
Luna tydzień 1
no tak dziś późnym wieczorem minie tydzień jak Luna jest z nami 

narazie uczymy się siebie , ja przyzwyczajam się powoli do wstawania o 5 rano  ale pocieszam sie tym, że to początki a ona będzie rosła no i fakt, że na dworze jest ciepło  też pociesza  nie trzeba ubierać się o 5 rano na cebulkę ,a można wyskoczyć w piżamce :-)

Ona już chyba się zadomowiła najlepiej śpi się jej w łazience  lub pod moimi nogami :-) już wie kto daje jeść i ja jestem najmniej obgryzana bo gryzie strasznie a ząbki ma igły więc jak ugryzie to aż prąd przejdzie
ma swoje zabawki  dzieci szaleją tylko Natalia sobie nie bardzo razi z obroną przed gryzieniem ale liczę na to że Luna przestanie gryźć . 

ogródek zwiedzamy podoba się jej że ma gdzie biegać a gdy czegoś się wystraszy chowa się pod samochód











kiedyś dawno temu pewien pan który miał kilka psów w domu powiedział mi że jeżeli pies śpi na plecach to czuje się bezpieczny   więc chyba wszystko jest dobrze bo Luna już w czwartek następnego dnia spała tak  na mojej piżamie :-))))



jesteśmy już po odrobaczeniu  a dziś dostała pierwsze szczepienie  waga w ubiegły czwartek pokazała 3,600 a dziś ..... trudno mi było w to uwierzyć ale waga pokazała 4,800 w niecały tydzień nabrała 1,200


13:28, ewcia116 , Luna
Link Komentarze (5) »
czwartek, 02 maja 2013
LUNA nowy domownik
 środa 1 maja pobudka 3 rano buuu ciężko  było wstać ale perspektywa urwania się z domu i przywiezienia pocieszyciela była silniejsza  . Szybka kawa prysznic i na pociąg do stolicy

Do Agatki wpadłam  po godzinie 8  po kawce i spacerku z Kretką i Muszką i kolejnej kawie pojechaliśmy odebrać maleńką Lunę która przyszła na świat 18 marca .

tata obserwuje i wącha czy aby wszystko jest ok  ale oznak że jest czymś zaniepokojony nie było


ostatnie pożegnanie z mamą


i jedziemy do Agatki i Tomka



U Agatki znalazła sobie miejsce w kuchni a dziewczyny Muszka i Kretka przyjęły ją rewelacyjnie Muszka cały czas prawie jej pilnowała



nieubłaganie zbliżała się pora powrotu do domu  przymiarka do torby i w drogę  bo w domu już wszyscy czekają na pocieszycielkę smutków ( wierzcie mi lub nie ale jak to pisze to łzy lecą mi z oczu )



godzina 22 z minutami została wniesiona do swojego nowego domu  gdzie była potrzebna do kochania  zdjęć nie ma bo to było istne szaleństwo szał i radość  pierwsze szczekanie znaczenie swojego terenu

noc minęła w miarę spokojnie nie było rozpaczliwego płaczu za mamą i cycem  spała trochę marudziła ale jak dałam jej rękę był spokój pogryzła sobie palce raz czy dwa i spała dalej . Rano Natalia po otworzeniu oczek zobaczyła Lunę  która spacerowała sobie w przerwie pomiedzy łóżeczkiem a łóżkiem i z wyrazem zadowolenia  zawołała Luna  i zaczęła głaskać a Luna obgryzać łóżeczko

fotek z domu nie ma zbyt dużo   ponieważ psiak jest niesamowicie ruchliwy fotki wychodzą najlepiej jak śpi , a do spania upodobała sobie lukę pomiędzy kanapą a podłogą u Weroniki w pokoju  narazie







Nuka pozostanie na zawsze w moim sercu .......

Luna zawojowała już cały dom teraz słychać powarkiwanie i poszczekiwanie

Agatko Tomku dziękuje za pomoc :-)
15:03, ewcia116 , Luna
Link Komentarze (4) »