witam wszystkich prezentuje na blogu moje hobby to co lubię robić , bez czego już nie potrafię ..... robię również rzeczy na zamówienie zapraszam adres kontaktowy ewciarobotki@gmail.com
| < Wrzesień 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
O autorze
Zakładki:
Blogi
Podczytuję i podziwiam uczestniczę
Przelicznik mulin
Sklepy w internecie
wtorek, 18 września 2018
kolorowy miś

z resztki włóczki po kotku powstał kolorowy wesoły miś chętny do tulenia

środa, 05 września 2018
kotek śpioch

powstał dla Natalii i sobie razem śpią

 

spodobało się coś ? kontakt zostawiam ewciarobotki@gmail.com

 

wzór z szydłakicudaki :-)

wtorek, 28 sierpnia 2018
breloki, breloczki

powstało kilka maluchów i wciąż się rozmnażają

 

jesteś zainteresowany , chętny pisz ewciarobotki@gmail.com

 

 

środa, 22 sierpnia 2018
dla dwóch przyjaciółek

czwartek, 16 sierpnia 2018
wąż zwany Teodorem

wszelkie pytania w sprawie adopcji :-) moich misiów prosze kierować na ewciarobotki@gmail.com

 

waż powstał w celu połozenia go na oknie w zimie jako ocieplenie przeciw podwiewaniu  do tej pory leżał koc  teraz będzie Teodorek pilnował okna

niedziela, 12 sierpnia 2018
miś śpioszek i breloczek

spodobał ci się miś , chciałabyś go mieć , potrzebujesz oryginalny prezent napisz ewciarobotki@gmail.com

 

maleństwa maleńki wisi przy moich kluczach

 

 

poniedziałek, 06 sierpnia 2018
niedziela, 22 lipca 2018
zabawki misie pandy i hipopotamy

ostatnio mnie napadło na maskotki szydełkowe oczywiście była próba która wyszła podobna do misia

 

 

druga była hipcia całe 17 cm wzrostu

 

 

ciąg dalszy nastąpi.....

obie maskotki są do adopcji zapraszam kontakt na ewciarobotki@gmail.com

 

niedziela, 15 lipca 2018
Dla przyjaciółki

powstały dwa sweterki  takie oto  mam nadzieję że sister zadowolona :-)

 

piątek, 22 czerwca 2018
znowu luna

uwielbiam  mój debiut z enterlakiem w swetrze jeszcze może niedoskonały ale mój i efekt końcowy mnie zadowala a pomysł mi podsunęła Agatka

 

niedziela, 03 czerwca 2018
luna moja ulubiona

jakiś czas temu powstał taki sweterek do spodni z mojej ulubionej liloppi luny uwielbiam z niej robić

 

 

 

piątek, 25 maja 2018
piórkowiec

powstał jakoś w okolicach bożego narodzenia ale zapomniałam pokazać więc to czynię teraz

 

włóczka  ta jest super mam jeszcze na jeden ale kiedy powstanie nie wiem

 

sobota, 19 maja 2018
bolerka

dwa z bawełny bolerka na 8 lat  jedno zostało w domu te kolorowe a to różowe zmieniło właściciela

 

wtorek, 17 kwietnia 2018
woreczki na magnezję ciąg dalszy

powstały dwa takie oto woreczki na magnezję

sobota, 17 marca 2018
ktokolwiek widział ktokolwiek wie

szukam drutów skarpetkowych , pończoszniczych  jak zwał tak zwał

interesuje mnie długośc 15 cm  jakoś najlepiej mi sie robi  rozmiary poszukiwane to 2 i 2,5

haczyk to cena przyzwoita cokolwiek znalazłam na necie  cena mnie powaliła ponad 30 zł lub prawie 30 za komplet to trochę dużo  do tego dochodzi przesyłka

może komuś zalegają i chciałby odsprzedać , odstąpić wymienić ja chętnie przygarne odkupie lub wymienię się na coś

 może ktoś widział gdzieś w przyzwoitej cenie prosze o info wszystko jedno metalowe , aluminiowe , czy drewniane 

 

z góry dziękuję za wszelką pomoc

 

pozdrawiam serdecznie

 

ostatnio wydłubane z resztek których w szufladzie nie brakuje

 


środa, 21 lutego 2018
woreczki na magnezję

czyli woreczki dla wspinaczy na biały proszek zwany magnezją

szydełko

sposób jak worki mochila

w środku polarek

zaciągany na droczki

jeden jest córki  ten fioletowy drugi zrobiony na wszelki wypadek

 

piątek, 16 lutego 2018
mitenki

z włóczki którą dostałam w ubiegłym roku w prezencie od Kasi powstały kolorowe energetyczne cieplutkie mitenki są moje i nikomu ich nie oddam

czwartek, 01 lutego 2018
skończyłam wracam do robótek

remont uważam za zakończony mimo problemów , komplikacji udało się z miesięcznym opóźnieniem , skończyłam miesiąc później niż zamierzałam ale cóż siła wyższa udało się zamknąć temat malowania , gipsowania i innych czynności związanych z remontem . pomalowałam sama z niewielką pomocą mojej mamy 4 pokoje wielkości mniej więcej 4x5 z gipsowaniem myciem i wogóle duży przedpokój mały przedpokój , zejście schodowe i łazienkę i mam dość farb i tego całego cyrku teraz mój organizm odreagowuje w czasie remontu dłubałam sobie głównie od czerwca do października narzute na łóżko w sypialni i powstało takie coś

 

 

w między czasie moja starsza córka miała treningi zawody , zdobywała laury a ja jeździłam razem z nią , zdobyła dwa srebra , złoto i pierwsze miejsce w klasyfikacji generalnej Pucharu Sląska  duma mnie rozpiera 

 

pozdrawiam wszystkich serdecznie myślę że będę teraz częściej

 

 

 

czwartek, 14 grudnia 2017
historia pewnego "Fachowca"
Dnia pewnego naszedł czas by zrobić ogrzewanie na strychu raptem podpiąc do któregoś pionu ze 3-4 grzejniki obdzwoniłam kilkanaście numerów znalazłam kilku z czego wyłoniłam jednego który nie dał ceny zaporowej nie chciał mi wkroczyć z palnikiem i ustalił w miarę bliski termin . grzejniki udało mi się załatwoć z demobilu w bardzo dobrym stanie za niewielkie pieniądze więc byłam na plusie . No i przyszedł pan "fachowiec" z kolega i w 3 popołudnia zrobili . ja chciałam grawitacyjnie bo tak cały dom jest ogrzewany bez pompy a pan mi na to co ja się tak uparłam tutaj grawitacja nie dociśnie bo to 8 metrów itd trzeba pompę , kupiłam no cóż wkońcu to ona się zna nie ja , a że ta która była w piwnicy z racji nie użytkowania przez 16 lat umarła śmiercią starości więc pojechałam i kupiłam taką jak pan kazał . Zrobili w dwa wieczory i jedno dopołudnie , wody napuściłam do centralnego napaliłam odpowietrzyłam i zonk nie grzeje ani z pompą ani bez pompy ........ zaznaczam że pan przyjął pion najblizszy do podpinania na którym był zbiornik wyrównawczy który na tym strychu się znajdował , nie pytał o inne piony itp wizyta II znowu spuszczanie wody i szukanie przyczyny dlaczego - okazało się że kolega zamontował odwrotnie pompe , poza tym niby wsio ok a nie grzeje jeden najdalej oddalony grzejnik podpiął krzyzowo wyszło że zgrzana była rurka zbyt mocno i przepływ był minimalny i napuszczanie palenie i nic ani z pompą ani bez wizyta III zakładamy zawory na pietrze , pan twierdzi ze jak się przydusi grzejniki to pompa dociśnie na strych i co i nic grzejniki zakręcone wszystkie a pompa na strych nie dociska werdykt za słaba pompa trza mocniejsza wizyta IV pan zaczyna pytać o inne piony i obciążenia na nich decyzja przepinamy dwa spiete ze sobą grzejniki pod drugi pion i powinno hulać jak powiedział tak zrobił przekuł w kuchni ale tylko zasilanie a odpływ z grzejników zostawił na tamtym pionie i znowu dolanie napalenie i zonk owszem grzeje ale tylko ten przepięty i nie do końca żeby było śmieszniej bez pompy dociska grawitacja z pompą niewiele lepiej werdykt zamulone grzejniki wizyta V przepinamy dwa spiete z odpływem pod pion w kuchni dwa pozostałe zostawiamy na tamtym pionie wszystkie grzejniki zaliczyły płukanie i kicha dalej niewiele się zmienia prócz tego że ten spiety zaczyna prawie dobrze grzać nawet bez pompy reszta zimne jak w kostnicy nawet z mocniejszą wcale nie tanią pompą pan stwierdza że trza ciągnąć nowy pion lub pion osobny do zbiornika wyrównawczego do samego pieca powiedziałam krótko chyba jakiś żart wizyta VI mojemu chłopu puściły nerwy pojechał po bandzie praktycznie im wyrysował na ścianach jak mają położyć rurki pod grawitację powiedział jasno i wyraźnie że minimalizacja oporów jak najmniej kolanek robimy po spadach czyli pod grawitację i przepinamy dwa pozostałe grzejniki pod pion kuchenny i tyle na koniec dodał że jak to nie zagada to już on się będzie martwił bo oni generalnie sa tutaj ostatni raz panowie bez słowa zrobili pilnowani przeze mnie z tą minimalizacją kolanek i oporów i....... zrobili jak mąż im praktycznie wyrysował nalałam wody napaliłam i zgadnijcie co się stało ..... grzejniki zrobiły się gorące w 90 % wszystkie 4 szt na grawitacji bez pompy i co jednak grawitacja docisła a ja niepotrzebnie wywaliłam pieniądze na pompę którą puszczam raz na kilka dni na może godzinę by przegonić obieg szybciej no i żeby pompy szlag nie trafił cała operacja trwała miesiąc wodę w centralnego wylewałam 6 razy i 6 razy nalewałam straciłam miesiąc czasu i worek nerwów jaki z tego morał NIE WPUSZCZAJ FACHOWCÓW DO DOMU zrób sam w kazdym razie jestem wyleczona na długi czas z "FACHOWCÓW" dlatego całą reszte robie sama to tyle jestem na półmetku , niestety nie skończe tego cyrku jak jak planowałam w tym roku bo jest to przez to wszystko nierealne ale myslę że do połowy stycznia zamknę temat farb , gipsowania i innych takich i zasiądę w moim pokoiku na fotelu z robótką w ręku ale to jeszcze chwila dziękuję wszystkim zaglądającym pozdrawiam serdecznie
czwartek, 05 października 2017
ech

żyje działam ale wszystko idzie nie tak .......... już miałam być dalej z remontem no ale....... najgorzej jak się jest zależnym od osób trzecich ... terminy czekanie itp

 

no i jestem znowu rok starsza ...... czas ucieka

 

pozdrawiam wszystkich zaglądających ,komentujących   dziękuję  za to że wpadacie i zostawiacie po sobie ślad  może już niedługo coś sie ukarze  co dłubię od początku remontu  taka remontowa robótka duża

 

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 42