| < Lipiec 2014 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
O autorze
Zakładki:
Blogi
Moje prace można zobaczyć
Podczytuję i podziwiam uczestniczę
Przelicznik mulin
Sklepy w internecie
witam wszystkich prezentuje na blogu moje hobby to co lubię robić , bez czego już nie potrafię ..... robię również rzeczy na zamówienie zapraszam adres kontaktowy ewciarobotki@gmail.com
czwartek, 24 lipca 2014
serwetkowo
serwetki z elementów ala wiatraczki  zrobione jakiś czas temu na prezent dla kogoś   bliskiego mojemu sercu











sobota, 19 lipca 2014
DUŻY I MAŁY DZIURAWIEC
TEN większy na manekinie dla mojej fryzjerki   która sobie takowy zamówiła a drugi mniejszy dla Weroniki bo jak zobaczyła  ten  gotowy stwierdziła ja tez taki chce więc  ma










wtorek, 08 lipca 2014
jak ten czas ucieka
wiem wiem nie było mnie długo za długo ,ale no niestety jakieś ale musi być , tak więc już od kwietnia wali mi się wszystko na głowe ,a dokładnie to zdrowie moje i członków rodziny co chwila coś  no ale cóż starość nie radośc młodośc i dobre zdrowie wieczne nie jest zaczeło się od mojego złego samopoczucia podskoczył mi puls do 120 nawet ,a utrzymywał się na granicach 100-110 ( norma 70/min) nawet jak rano wyszłam z łóźka powinnam być wyciszona spokojna, a tu bum tętno 115 i co i nic  , było jak było lekarz jest be samo przejdzie, no ale niestety nie przeszło trzeba było iść do rodzinnego więc poszłam dostałam skierowanie na badania w tym tsh czyli hormony tarczycy bo niestety moje podejrzenia padły na ten właśnie organ w moim organiźmie z racji tego ,że moja mama kilka lat temu miała podobne objawy . No i się sprawdziło tsh wynik  katastrofa reszta książkowe czyli zdrowa jak rydz no tak tylko czułam się jak bomba która ma zaraz wybuchnąc , wszystko mnie wkurzało , małe głupstwo wyprowadząło mnie z równowagi  , ręce mi się trzęsły jakbym tydzień piła i nagle postanowiła przestać , może to śmieszne ale nawet podpisać się miałam problem , albo mi było cholernie zimno ale pływałam we własnym sosie z gorąca , do tego doszły kłopoty ze snem bo jak tu spać jak serce wali jakbym maraton przebiegła , słaba byłam niesamowicie nie mialam chęci do niczego  meczył mnie niewielki wysiłek, jeden objaw mi zupełnie nie przeszkadzał mimo wilczego apetytu waga spadała ( już wszystko niestety wróciło) i to praktycznie te objawy wystąpiły w ciągu jednego miesiąca no 2  myślałam ,że oszaleje to była połowa maja a ja już miałam dośc skierowanie do endokrynologa miałam ,ale co z tego jak terminy dopiero październik listopad ha ha  to wcale nie było śmieszne  , postanowiłam iśc do przychodni do endo i wejść z wynikiem między pacjentami  jak pomyslałam tak zrobiłam . Odważna jestem  więc poszłam ludziska mnie wpuścili za co jestem im wdzięczna  no i rozmowa z lekarką przebiegła pomyślnie kazała przyjśc tego samego dnia jako ostatnia pacjentka , nie wiedziałam jak długo tam będę siedziała ale cóż wole siedzieć i czekać kilka godzin niż kilka miesięcy , bo tych kilku miesięcy to moje serce mogło by nie wytrzymać , udało się zostałam zbadana  leki przepisane i do domu  diagnoza nadczynność tarczycy Choroba Gravesa-Basedowa.
leki na całe szczęście zaczeły działać a objawy ustępowac teraz czuje się już ok , nie trzese się jak alkoholoczka
, nerwy opanowałam  jest dobrze  wprawdzie leczenie tego czegoś potrwa trochę (całkowite wyleczenie raczej nierealne) a leków łykam całą furę ,ale cóż coś za coś .

no i tak wyglądał mój czas od kwietnia więc przepraszam ,ale nie miałam siły ochoty  nic pisać czy okazywać ,ale robótki porzuciłam tylko na chwile wbrew pozorom one mnie jednak uspokajały powstało dużo rzeczy  będzie co pokazywać jak popstrykam co nieco tera już się da , jeszcze miesiąc temu zdjęcia wychodziły rozmazane a statywu nie posiadam

jak już unormowałam swoje samopoczucie i wszystko zaczęło wracać do normy to moja kochana sunia zafundowała mi jazdę ale to już  zostawię na kiedy indziej ale wesoło nie było a wszystko przez obżarstwo........


poniedziałek, 12 maja 2014
LUNA rok później
 moja sunia skończyła w marcu rok :-) ale to akurat nie zmieniło nic w jej zachowaniu prawdziwa metamorfozę przeszła gdy stała sie kobieta hi hi  a to właśnie stało sie 10 kwietnia  i od tego momentu  przeszła prawdziwa metamorfozę skończyła sie głupawka na codzień choć nie powiem, że skończyła sie wogóle  bo  ma jeszcze napady ale już mało i  szybko przechodzą.
 Zrobiła sie delikatniejsza bardziej usłuchana  madrzejsza poprostu uczymy sie chodzić na smyczy   niestety  musiałam zakupic kolczatkę z racji tego, że Lunka przekroczyła 30 kg i jej siła wcale nie jest mała nie jestem zwolennikiem takiej obroży ,ale chcąc chodzić z nią na spacery  nie miałam wyboru . zrobiła sie bardziej przytulaśna i całuśna tylko czeka na pieszczoty i całuski  co wcześniej czasem kończyło się poczuciem ząbków . Można się do niej przytulić a nawet położyć obok niej bez obawy odgryzienia ucha czy nosa.

1 maja minął rok od momentu jak przywiozłam ją w torbie  czerwonej  z Warszawy z pomocą Agaty i Tomka  była taka malutka ale szybko zaczeła przybierać na wadze  jak to przeleciało  od tego dnia przybyło jej około 30 kg a ile wzrostu  ????

 do tego torby teraz ewentualnie zmieści się jej głowa


kiedyś ją próbowałam zmierzyć  i  tak  w przybliżeniu między nosem a ogonem ma 1,5 metra  ale to tak +-  bo strasznie się wierciła
Mamy za sobą pierwsze jej poszukiwanie bo uciekła  przeżyłam horror 2 godziny wyjęte z życiorysu i telefon od mojego listonosza który ją zna od szczeniaka, że ją  właśnie złapał i ulga ufffffffffffff  pojechałam odebrałam przywiozłam do domu ona chyba dostała nauczkę  bo już nie czeka aż otworzy się bramka by zwiać . Dobrze znosi jazdę samochodem grzecznie siedzi na tylnym siedzeniu, na smyczy ze mną chodzi grzecznie :-) lubi sobie zjeść , nie ma rzeczy której by nie zjadła nie jest  agresywna ze względu na swoją miskę można obok niej chodzić gdy je i nie warczy , w domu gdy z nami jest nie ma już  co chwile awantury ,że  rozrabia gryzie  czy  dokucza.
Choć w ostatni piątek  jej wariactwo i podkradanie butów  osiągnęło zenit,  , jak własnie ukradła buta od Natali  i ją goniłam a szybka jest jak diabli  no i dorobiłam sie uszkodzenia rogówki przez zderzenie z choinka   . to jakoś to przeboleję choć  oko boli mnie jak diabli   .


z czystym sumieniem moge powiedziec że najgorsze już za nami a w szczególności za mną   wstawanie w nocy zcieranie  siuśków itp  

a teraz zdjęcia zrobione przed chwilą






te jest najlepsze








17:32, ewcia116 , Luna
Link Komentarze (6) »
wtorek, 06 maja 2014
wysyp bransoletek
 też się działo oj działo kilka wyszło z domu bez fotek 



i pojedyńczo










szukasz prezentu innego , unikatowego  wyróżniającego się  napisz nie czekaj do świąt zdecyduj się już teraz później może być zbyt późno  na realizację
serwetka
niestety nie najlepsze fotki ale nie mam okrągłego stolika by ją w pełni zaprezentować  serwetka była  prezentem na gwiazdkę






czwartek, 17 kwietnia 2014
chory kraj
 dlaczego chory otóż dlatego że moja młodsza córka drugi rok z rzędu nie dostała sie do przedszkola   ponieważ nie uzyskała odpowiedniej ilości punktów paranoja  dla mnie to idiotyczne komisje rekrutacyjne punkty  przepraszam co to jest czy moje dziecko jest w czymś gorsze że się nie dostało ?????????? bo co bo ja nie pracuje ? no ale jak ja mam iść do pracy  skoro nie mam co z nią zrobić ????? no i koło się zamyka , bo  nie mamy rodziny wielodzietnej ? a niby po co , co kraj mi oferuje za to że będę miała 3 dzieci  nic !  no i tak mam ochotę komuś wyrzucić co ja o tym myślę ale komu  ? jestem zła i bezsilna   kolejny rok siedzenia w domu przed nami  bo niestety z jednej pensji na prywatne przedszkole mnie nie stać !!!!!!!!!!!!!!!
piątek, 11 kwietnia 2014
serwetkowo
przyszedł czas na wpis jakoś mam ostatnio lenia do robienia zdjęć ale już dziś musiałam zrobić bo serwetki zostały przeznaczone na prezent  dla kogoś  więc jak mus to mus do obstrykania zostało jeszcze kilka rzeczy ale jakoś dziś nie maiłam chęci ani ja ani modelka hi hi
więc narazie tylko serwetki  wielkanocna z kurczaczkami i komplet białych 6 podkładek pod szklanke lub kubek i większa







serwetki już wysłane  więc lepszych fotek nie będzie

 bardzo żałuje że nie mogłam być w warszawie w ubiegłą sobotę na wystawie  i może nie tak ze wzgledu na wystawe jak na fakt że nie zobaczyłam się z moimi kochanymi dziewczynami   no ale cóż  może za rok się uda zobaczymy

 
piątek, 28 marca 2014
bransoletki mrożone i turek
powstały kolejne




czwartek, 20 marca 2014
wiosna idzie
wiosenno letnie czapeczki dla małej rocznej panienki









poniedziałek, 24 lutego 2014
Luna 11 miesięcy skończone










17:04, ewcia116 , Luna
Link Komentarze (6) »
czwartek, 30 stycznia 2014
bransoletka przekręcona po raz drugi i kilka słów
kolorystyka wprawdzie nie moja ale wyszła całkiem ciekawie











chciałam napisac tak dużo a tera wszystko wyleciało
 spawa jest trochę skomplikowana  od końca ubiegłego roku wszystko mi się pierniczy  nie  jest tak jak powinno być  i poprostu sobie z tym nie radzę  miał byc wpis o Lunie ale to już kiedy indziej .
 szlag mnie trafia na  ten świat denerwuje mnie wszystko nawet robótki mi nie idą  tak  zgadza sie nie idą mi  wszystko pod górkę

 koniec roku i początek tego 2014 nie ejst dla mnie najlepszy ale sa rzeczy na które nie mamy wpływu i trzeba sie od nich odciąc  tak mi powiedziała Agatka i ma rację tylko że cięzko się jest odciąc od pewnych rzeczy sami wiecie że życie jest jakie jest 

na dzień dobry to musze do czerwca uzbierać jakieś 4000 zł na węgiel   no cóż uzbiera się ale no właśnie moje tęskonty za włóczkami jakie pokazywałam jakiś czas temu muszą iśc w zapomnienie  ale damy rade

jedno co najważniejsze i tego się trzymam to fakt że jesteśmy zdrowi a z wiatrakami walczyć sie nie da  tak już jest

postaram sie nie robić takich przerw  we wpisach ale .... no własnie czy tutaj jeszcze ktoś zagląda ????
niedziela, 22 grudnia 2013
ostatnie bombki i wesołych świąt
to już ostatnie w tym roku czerwone dostała wychowawczyni od córki w szkole a kolorowe  taki mały eksperyment  się rozeszły

 życzę wszystkim odwiedzającym zdrowych spokojnych i radosnych świat 

mam nadzieje że moje prezenty i upominki dotarły do adresatów  dziękuję wszystkim za kartki i zyczenia





piątek, 13 grudnia 2013
szaraczek
golfik powstał dla mnie z włóczki którą dostałam od Agatki  lekko gryzący ale to nie na upały tylko jak zrobi się zimno


czwartek, 12 grudnia 2013
zakochałam sie
niestety bez wzajemności hi hi ale tak poważnie ostatnio sobie wpadłam do pewnego sklepu edziewiarka i zakochałam się w nowych kuszących kolorowych włóczkach  szkoda że bez wzajemności hi hi narazie włóczki wszelkiego rodzaju i inne przyjemności muszą poczekac raz święta idą i są inne potrzeby  dwa zaraz po świętach kolejna wizyta i dentysty i znowu wydatek ale tak to już jest dentysty nie lubię zaniedbałam to teraz ciep ciało jak ci się nie chciało  i tak patrzę sobie tęsknym wzrokiem i ciesze oczka i tylko oczka narazie .... może kiedyś bliżej wiosny  ha a co a i ostatnio wpadają mi w oko turkusy niebieskie co kiedyś nie bardzo widac człowiek zmienia się z wiekiem


poniedziałek, 09 grudnia 2013
i nadal bombeczki
tym razem błyszczące bo takie mi sie nawinęły pod rękę dwie czerwone 7 cm i jedna turkusowa matowa i mała bo tylko 5 albo i nawet 4 cm  wygląda super w tym ubranku

zdjęcia kiepskie bo i światło dzisiaj było kiepskie a jutro bombeczki lecą do swoich nowych domków   i na nowe choinki :-)

jeżeli ktoś ma ochotę na takie ubrane bombeczki  to śmiało jeszcze wyrobię  ubrać na czas






sobota, 07 grudnia 2013
i czerwona bombka w ubranku
tym razem trochę wieksza a co za tym idzie dłużej się robiła 8 cm bombka we frywolitkowym ubranku


piątek, 06 grudnia 2013
bombki w frywolitkowych ubrankach i śniezynki
no i tak mnie zabombkowało na całego   ubrałam bombki 6 cm granat matowy we frywolitkowe ubranka co by im zimno nie było  do tego doszły śnieżynki i zrobiło się zimowo i światecznie
zapraszam serdecznie do oglądania  moich wypocin . Jak sobie pomyśle jakie mi pierwsze bombki w gatkach wychodziły to sama jestem zdziwiona że te są dużo łądniejsze hi hi samochwała tak a co podobają mi się łatwo nie było ale się udało mam nadzieję że osoba do której trafiły będzie myśleć tak samo

bombki tworzą się dalej tym razem czerwone 

masz ochotę mieć takie na choince napisz nie czekaj


uwaga będzie dużo zdjęć :-)





















wtorek, 03 grudnia 2013
enterlac po raz drugi
ale napewno nie ostatni w tym zmieszałam dwa motki włóczki w różnych kolorach  bez banderolek były więc nie wiem co to jest wełna  na pewno








piątek, 29 listopada 2013
PACZKA
 wczoraj przyszła paczka  jupiii z kolorowymi mięciutkimi i puchatymi włóczkami  ale miałam radochę az mi łezki poszły  nie pamiętam kiedy dostałam taki niespodziewany prezent

Małgosiu dziękuję Ty wiesz jak sprawić radość  buziaki
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 36