| < Październik 2014 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31    
O autorze
Zakładki:
Blogi
Moje prace można zobaczyć
Podczytuję i podziwiam uczestniczę
Przelicznik mulin
Sklepy w internecie
witam wszystkich prezentuje na blogu moje hobby to co lubię robić , bez czego już nie potrafię ..... robię również rzeczy na zamówienie zapraszam adres kontaktowy ewciarobotki@gmail.com
piątek, 26 września 2014
cukierkowa chusta
 składu włóczki nie znam nie posiadam etykietki  ale ta jest moja i tylko moja przemiła dla skóry nie gryzie no i ten kolor

wzór robiony na żywca w trakcie robótki  bez planu wzoru po prostu powstał :-)




wtorek, 23 września 2014
kolejny rok przeleciał
 kolejny rok za mną  kolejne urodziny  czy poprzedni rok był dobry  nie wiem raczej nie bardzo kłopoty problemy piętrza się cały czas , ten rok tez niezapowiada się ciekawie już to wiem i widzę ale cóż  data strzeliła i trzeba się z tym pogodzić młodsza już nie będę

 zapraszam na kawusię i ciasteczko urodzinowe  najlepiej takie nietuczące






zdjęcia zaczerpnięte z sieci
niedziela, 14 września 2014
szary szal
nie pytajcie mnie co to za włóczka bo nie wiem  napewno coś z wełna  bo super się blokuje szara miła dla skóry no i powstał szal
też do wzięcia w dobre ręce zapraszam







wymiary dla zainteresowanych na @

pozdrawiam wszystkich odwiedzających
poniedziałek, 08 września 2014
chusty
 ostatnio od pewnej wspaniałej  osoby dostałam włóczki :-)  dużo włóczek bardzo Ci kochana Małgosiu za nie dziękuje dzięki temu mam mnóstwo roboty i pomysłów  , częśc z nich czeka na przewinięcie ale o tym kiedy indziej bo z okazji  moich urodzin postanowiłam sobie zrobić prezent ale o nim jak już do mnie przyjdzie to sie pochwale :-)

i tak powstały chusty  tak teraz będą chusty ale będą i szale :-)


 jeżeli masz ochotę sobie otulić ramiona taka lub podobna chustą to pisz śmiało  napewno się dogadamy

dziś pierwsza która powstała jeszcze w lipcu  dla koleżanki  a włóczki mieszanej biała + melanż osobiście farbowany w ażurowe pasy drugiej takiej nie będzie ponieważ skończył mi się melanż :-)






druga to biały  połączony z nitką samodzielnie farbowaną  na niebiesko i turkusowo w romby właśnie (sprzedam )








 

chusty nie są jakieś ogromne na życzenie mogę podać wymiary zapraszam na @






pozdrawiam wszystkich odwiedzających i piszących i tych nie piszących 
wtorek, 26 sierpnia 2014
serwetki w kompletach sprzedam chętnie
witam czy tutaj jeszcze ktoś zagląda ? nie wiem ale o to kolejne moje wypociny

 ostatnio mnie wzieło na serwetki  no i są   jedna duża i 6 małych takie komplety  pod dzbanek z herbatą i filiżanki na przykład albo pod kawke by ochronić stolik przed   gorącem  albo jak tam sobie kto umyśli

serwetki wszystkie szukają nowych właścicieli :-) więc zapraszam  adres kontaktowy znajdziecie w opisie na górze strony

 więc tak powstała dwukolorowa niestety zdjęcie nie oddaje koloru pomarańczu który jest w środku tej serwetki




 teraz komplet małych serwetek  wielkości 10 cm 6 szt i jednej dużej  38 cm





pomiedzy białymi powstał komplet liści jesiennych w brudno żółtym kolorze  może się komuś spodoba


 

teraz komplecik 6  szt 14 cm i 1 szt 40 cm





a już wkróce  chusty które powstają hurtowo   jesień za pasem

a tak ogólne mówiąc bardzo nie lubię sierpnia bo wydatków co niemiara  ufffff  rok szkolny za pasem

pozdrawiam wszystkich odwiedzających i  zapraszam ponownie za każde słowo dziękuję
czwartek, 14 sierpnia 2014
coś dla starszaków
na prezent




dla Weroniki powstał czarny z blyszczącą nitką będzie na dni  kiedy musi być na galowo w szkole  długośc rękawów  wybrana przez Weronikę  nie zabrakło mi włóczki takie chciała








niedziela, 10 sierpnia 2014
kamienie naturalne
a nasze ciało?????

no właśnie czy ktoś miał jakiś doświadczenie z kamieniami naturalnymi które dobrze wpływają na nasze ciało ? czy komuś pomogły na dolegliwości na które  są przeznaczone ? jakie macie w tej sprawie doświadczenie  spostrzeżenia ??? ostatnio wyczytałam na necie że kamienie naturalne takie jak  lapis lazuli, chalcedon, i labradoryt mają dobry wpływ na tarczyce  czy ktoś próbował  i pomogło? podzielcie sie swoimi doświadczeniami  chętnie  bym się czegoś dowiedziała na ten temat

u nas co prawda giełda minerałów dopiero w grudniu no ale zawsze to w grudniu a nie wogóle

napiszcie prosze czy Wy lub ktoś ze znajomych rodziny  miał doświadczenie z kamieniami naturalnymi   

wiem brzmi to jak  pytanie o kosmos ja do tej pory nie wierzyłam i szczerze mówiąc nadal nie wierze w takie rzeczy ale jestem w stanie spróbowac wszystkiego  by uspokoic moją tarczyce i to co wyprawia bo jak w maju miałam nadczynność tak teraz wlazłam w niedoczynność polekowa i moja waga rośnie w zastraszającym tempie a nie tak dawno walczyłam by schudnąć i się udało to teraz mam to już spowrotem i codziennie chce mi się beczeć że mimo  ograniczenia w jedzeniu rzeczy tuczących ćwiczeń waga rośnie jak szalona  ja tak nie chce wolałam nadczynność bo przynajmniej stała w miejscu lub spadała

jak tak dalej pójdzie to   załamanie nerwowe mam jak w banku a do zimy będzie trzeba zmienić garderobę  tylko ciekawe skąd ja na to fundusze wezmę ???????


POMOCY!!!!!


niedziela, 03 sierpnia 2014
dla czterolatki
wiem wiem jest środek lata w dodatku bardzo ciepłego a ja z takimi sweterkami  ha ha no cóż ja tak zawsze na opak   w lecie myśle o zimie a w zimie o lecie  i tak powstały dwa z błyszczącą nitką dla 4 latki

pierwszy poszedł na prezent  tunika ala sukienka z krótkim rękawem  rozszerzany 





drugi klasyczny z długim rękawem dla Natali



czwartek, 24 lipca 2014
serwetkowo
serwetki z elementów ala wiatraczki  zrobione jakiś czas temu na prezent dla kogoś   bliskiego mojemu sercu











sobota, 19 lipca 2014
DUŻY I MAŁY DZIURAWIEC
TEN większy na manekinie dla mojej fryzjerki   która sobie takowy zamówiła a drugi mniejszy dla Weroniki bo jak zobaczyła  ten  gotowy stwierdziła ja tez taki chce więc  ma










wtorek, 08 lipca 2014
jak ten czas ucieka
wiem wiem nie było mnie długo za długo ,ale no niestety jakieś ale musi być , tak więc już od kwietnia wali mi się wszystko na głowe ,a dokładnie to zdrowie moje i członków rodziny co chwila coś  no ale cóż starość nie radośc młodośc i dobre zdrowie wieczne nie jest zaczeło się od mojego złego samopoczucia podskoczył mi puls do 120 nawet ,a utrzymywał się na granicach 100-110 ( norma 70/min) nawet jak rano wyszłam z łóźka powinnam być wyciszona spokojna, a tu bum tętno 115 i co i nic  , było jak było lekarz jest be samo przejdzie, no ale niestety nie przeszło trzeba było iść do rodzinnego więc poszłam dostałam skierowanie na badania w tym tsh czyli hormony tarczycy bo niestety moje podejrzenia padły na ten właśnie organ w moim organiźmie z racji tego ,że moja mama kilka lat temu miała podobne objawy . No i się sprawdziło tsh wynik  katastrofa reszta książkowe czyli zdrowa jak rydz no tak tylko czułam się jak bomba która ma zaraz wybuchnąc , wszystko mnie wkurzało , małe głupstwo wyprowadząło mnie z równowagi  , ręce mi się trzęsły jakbym tydzień piła i nagle postanowiła przestać , może to śmieszne ale nawet podpisać się miałam problem , albo mi było cholernie zimno ale pływałam we własnym sosie z gorąca , do tego doszły kłopoty ze snem bo jak tu spać jak serce wali jakbym maraton przebiegła , słaba byłam niesamowicie nie mialam chęci do niczego  meczył mnie niewielki wysiłek, jeden objaw mi zupełnie nie przeszkadzał mimo wilczego apetytu waga spadała ( już wszystko niestety wróciło) i to praktycznie te objawy wystąpiły w ciągu jednego miesiąca no 2  myślałam ,że oszaleje to była połowa maja a ja już miałam dośc skierowanie do endokrynologa miałam ,ale co z tego jak terminy dopiero październik listopad ha ha  to wcale nie było śmieszne  , postanowiłam iśc do przychodni do endo i wejść z wynikiem między pacjentami  jak pomyslałam tak zrobiłam . Odważna jestem  więc poszłam ludziska mnie wpuścili za co jestem im wdzięczna  no i rozmowa z lekarką przebiegła pomyślnie kazała przyjśc tego samego dnia jako ostatnia pacjentka , nie wiedziałam jak długo tam będę siedziała ale cóż wole siedzieć i czekać kilka godzin niż kilka miesięcy , bo tych kilku miesięcy to moje serce mogło by nie wytrzymać , udało się zostałam zbadana  leki przepisane i do domu  diagnoza nadczynność tarczycy Choroba Gravesa-Basedowa.
leki na całe szczęście zaczeły działać a objawy ustępowac teraz czuje się już ok , nie trzese się jak alkoholoczka
, nerwy opanowałam  jest dobrze  wprawdzie leczenie tego czegoś potrwa trochę (całkowite wyleczenie raczej nierealne) a leków łykam całą furę ,ale cóż coś za coś .

no i tak wyglądał mój czas od kwietnia więc przepraszam ,ale nie miałam siły ochoty  nic pisać czy okazywać ,ale robótki porzuciłam tylko na chwile wbrew pozorom one mnie jednak uspokajały powstało dużo rzeczy  będzie co pokazywać jak popstrykam co nieco tera już się da , jeszcze miesiąc temu zdjęcia wychodziły rozmazane a statywu nie posiadam

jak już unormowałam swoje samopoczucie i wszystko zaczęło wracać do normy to moja kochana sunia zafundowała mi jazdę ale to już  zostawię na kiedy indziej ale wesoło nie było a wszystko przez obżarstwo........


poniedziałek, 12 maja 2014
LUNA rok później
 moja sunia skończyła w marcu rok :-) ale to akurat nie zmieniło nic w jej zachowaniu prawdziwa metamorfozę przeszła gdy stała sie kobieta hi hi  a to właśnie stało sie 10 kwietnia  i od tego momentu  przeszła prawdziwa metamorfozę skończyła sie głupawka na codzień choć nie powiem, że skończyła sie wogóle  bo  ma jeszcze napady ale już mało i  szybko przechodzą.
 Zrobiła sie delikatniejsza bardziej usłuchana  madrzejsza poprostu uczymy sie chodzić na smyczy   niestety  musiałam zakupic kolczatkę z racji tego, że Lunka przekroczyła 30 kg i jej siła wcale nie jest mała nie jestem zwolennikiem takiej obroży ,ale chcąc chodzić z nią na spacery  nie miałam wyboru . zrobiła sie bardziej przytulaśna i całuśna tylko czeka na pieszczoty i całuski  co wcześniej czasem kończyło się poczuciem ząbków . Można się do niej przytulić a nawet położyć obok niej bez obawy odgryzienia ucha czy nosa.

1 maja minął rok od momentu jak przywiozłam ją w torbie  czerwonej  z Warszawy z pomocą Agaty i Tomka  była taka malutka ale szybko zaczeła przybierać na wadze  jak to przeleciało  od tego dnia przybyło jej około 30 kg a ile wzrostu  ????

 do tego torby teraz ewentualnie zmieści się jej głowa


kiedyś ją próbowałam zmierzyć  i  tak  w przybliżeniu między nosem a ogonem ma 1,5 metra  ale to tak +-  bo strasznie się wierciła
Mamy za sobą pierwsze jej poszukiwanie bo uciekła  przeżyłam horror 2 godziny wyjęte z życiorysu i telefon od mojego listonosza który ją zna od szczeniaka, że ją  właśnie złapał i ulga ufffffffffffff  pojechałam odebrałam przywiozłam do domu ona chyba dostała nauczkę  bo już nie czeka aż otworzy się bramka by zwiać . Dobrze znosi jazdę samochodem grzecznie siedzi na tylnym siedzeniu, na smyczy ze mną chodzi grzecznie :-) lubi sobie zjeść , nie ma rzeczy której by nie zjadła nie jest  agresywna ze względu na swoją miskę można obok niej chodzić gdy je i nie warczy , w domu gdy z nami jest nie ma już  co chwile awantury ,że  rozrabia gryzie  czy  dokucza.
Choć w ostatni piątek  jej wariactwo i podkradanie butów  osiągnęło zenit,  , jak własnie ukradła buta od Natali  i ją goniłam a szybka jest jak diabli  no i dorobiłam sie uszkodzenia rogówki przez zderzenie z choinka   . to jakoś to przeboleję choć  oko boli mnie jak diabli   .


z czystym sumieniem moge powiedziec że najgorsze już za nami a w szczególności za mną   wstawanie w nocy zcieranie  siuśków itp  

a teraz zdjęcia zrobione przed chwilą






te jest najlepsze








17:32, ewcia116 , Luna
Link Komentarze (6) »
wtorek, 06 maja 2014
wysyp bransoletek
 też się działo oj działo kilka wyszło z domu bez fotek 



i pojedyńczo










szukasz prezentu innego , unikatowego  wyróżniającego się  napisz nie czekaj do świąt zdecyduj się już teraz później może być zbyt późno  na realizację
serwetka
niestety nie najlepsze fotki ale nie mam okrągłego stolika by ją w pełni zaprezentować  serwetka była  prezentem na gwiazdkę






czwartek, 17 kwietnia 2014
chory kraj
 dlaczego chory otóż dlatego że moja młodsza córka drugi rok z rzędu nie dostała sie do przedszkola   ponieważ nie uzyskała odpowiedniej ilości punktów paranoja  dla mnie to idiotyczne komisje rekrutacyjne punkty  przepraszam co to jest czy moje dziecko jest w czymś gorsze że się nie dostało ?????????? bo co bo ja nie pracuje ? no ale jak ja mam iść do pracy  skoro nie mam co z nią zrobić ????? no i koło się zamyka , bo  nie mamy rodziny wielodzietnej ? a niby po co , co kraj mi oferuje za to że będę miała 3 dzieci  nic !  no i tak mam ochotę komuś wyrzucić co ja o tym myślę ale komu  ? jestem zła i bezsilna   kolejny rok siedzenia w domu przed nami  bo niestety z jednej pensji na prywatne przedszkole mnie nie stać !!!!!!!!!!!!!!!
piątek, 11 kwietnia 2014
serwetkowo
przyszedł czas na wpis jakoś mam ostatnio lenia do robienia zdjęć ale już dziś musiałam zrobić bo serwetki zostały przeznaczone na prezent  dla kogoś  więc jak mus to mus do obstrykania zostało jeszcze kilka rzeczy ale jakoś dziś nie maiłam chęci ani ja ani modelka hi hi
więc narazie tylko serwetki  wielkanocna z kurczaczkami i komplet białych 6 podkładek pod szklanke lub kubek i większa







serwetki już wysłane  więc lepszych fotek nie będzie

 bardzo żałuje że nie mogłam być w warszawie w ubiegłą sobotę na wystawie  i może nie tak ze wzgledu na wystawe jak na fakt że nie zobaczyłam się z moimi kochanymi dziewczynami   no ale cóż  może za rok się uda zobaczymy

 
piątek, 28 marca 2014
bransoletki mrożone i turek
powstały kolejne




czwartek, 20 marca 2014
wiosna idzie
wiosenno letnie czapeczki dla małej rocznej panienki









poniedziałek, 24 lutego 2014
Luna 11 miesięcy skończone










17:04, ewcia116 , Luna
Link Komentarze (6) »
czwartek, 30 stycznia 2014
bransoletka przekręcona po raz drugi i kilka słów
kolorystyka wprawdzie nie moja ale wyszła całkiem ciekawie











chciałam napisac tak dużo a tera wszystko wyleciało
 spawa jest trochę skomplikowana  od końca ubiegłego roku wszystko mi się pierniczy  nie  jest tak jak powinno być  i poprostu sobie z tym nie radzę  miał byc wpis o Lunie ale to już kiedy indziej .
 szlag mnie trafia na  ten świat denerwuje mnie wszystko nawet robótki mi nie idą  tak  zgadza sie nie idą mi  wszystko pod górkę

 koniec roku i początek tego 2014 nie ejst dla mnie najlepszy ale sa rzeczy na które nie mamy wpływu i trzeba sie od nich odciąc  tak mi powiedziała Agatka i ma rację tylko że cięzko się jest odciąc od pewnych rzeczy sami wiecie że życie jest jakie jest 

na dzień dobry to musze do czerwca uzbierać jakieś 4000 zł na węgiel   no cóż uzbiera się ale no właśnie moje tęskonty za włóczkami jakie pokazywałam jakiś czas temu muszą iśc w zapomnienie  ale damy rade

jedno co najważniejsze i tego się trzymam to fakt że jesteśmy zdrowi a z wiatrakami walczyć sie nie da  tak już jest

postaram sie nie robić takich przerw  we wpisach ale .... no własnie czy tutaj jeszcze ktoś zagląda ????
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 36