| < Luty 2016 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29            
O autorze
Zakładki:
Blogi
Podczytuję i podziwiam uczestniczę
Przelicznik mulin
Sklepy w internecie
witam wszystkich prezentuje na blogu moje hobby to co lubię robić , bez czego już nie potrafię ..... robię również rzeczy na zamówienie zapraszam adres kontaktowy ewciarobotki@gmail.com
poniedziałek, 08 lutego 2016
recykling
postanowiłam coś przerobić z racji tego iż w tym mało chodziłam bo wkurzały mnie dwie rzeczy że jest w jasnym kolorze a dwa ja mało chodzę w zapinanych swetrach  i tak  ten sweterek został spróty



 i powstało coś takiego  teraz jest lepiej włóczkę ufarbowałam samodzielnie   wprawdzie zamysł był inny ale i tak mi sie podoba  i mam go częsciej na sobie


czwartek, 21 stycznia 2016
chusta enterlac 100 wełna
łotewska  jestem z niej mega zadowolona 100g/600m chusta po zblokowaniu trzyma się rewelacyjnie   kolory bajka przechodzą płynnie w inny bez gwałtownych zmian koloru pasków ciapków itp 

masz ochotę się nią otulić napisz  chusta szuka ramion do ogrzania













wtorek, 19 stycznia 2016
...
tak mi jakoś smutno .........

















samotna wśród ludzi ...........
23:11, ewcia116
Link Komentarze (2) »
piątek, 15 stycznia 2016
abażur i klosz z lampy
takie cos innego mnie wzieło  Weronika zadowolona a to najważniejsze




piątek, 08 stycznia 2016
czapki i rękawiczki
obiecane fotki








wtorek, 05 stycznia 2016
szyszkowe wianki
szyszki z własnej sosny z ogrodu troche kleju na gorąco  kilka bombek kwiatków  chwila czasu i stroiki na święta gotowe












 choineczka z nici i wstążki tych choinek było więcej tylko się jakoś rozeszły


taka dekorację zrobiłam sobie na meblach kule z nici zrobiłam sama z resztek kordonków  kupiłam tylko lampki


czwartek, 24 grudnia 2015
wesołych świat
Niech się spełnią wszystkie świąteczne życzenia,
te łatwe oraz te skomplikowane do spełnienia.
Niech się spełnią te duże i te małe,
te mówione głośno lub wcale.
Niech się spełnią te wszystkie krok po kroku,
niech się spełnią w Nowym Roku!



sobota, 19 grudnia 2015
rękawiczki debiut
ja wróg ogólny robótek na 5 drutach  hmmm ale zrobiłam i jak na debiut myślę że całkiem udany rękawiczki leżą jak powinny  pasują jak ulał klientka zadowolona  do kompletu były czapki  ale wyszły z domku bez fotek  jak dostanę od źródla to dodam

włóczka to alize sekretim bebe  oraz  
alize secretim bebe


 przy robieniu rękawiczek tyłek uratował mi podarunek od Małgosi w postaci  drewnianych  krótkich drutów skarpetkowych  jaka była moja radośc że one nie uciekaja z oczek   super dziękuję kochana przydały się




wtorek, 15 grudnia 2015
stworzyłam dla siebie
bluzeczkę w turkusach jeszcze latem z włóczki bambo fine 484

taka zwykła prosta luźna  z przodu i z tyłu jest w szpic nie widać tego niestety na zdjęciu ale fajnie się układa jest taka chłodna i lejąca bardzo przyjemna włóczka



czwartek, 10 grudnia 2015
no cóż
Mikołaj mikołajem a życie swoje kolejny   niespodziewany wydatek i mój prezent poszedł w sina dal  trzy  dni przed  Mikołajem byłam u okulisty no i  no właśnie trzeba nowe okulary  inne szkła i  oprawki najlepiej większe z lepszym polem widzenia teraz miałam  takie maleństwa   ale moja wada + fakt że mam początki jaskry    i wyszło jak wyszło że zamiast włóczek szydełek i  innych robótkowych dobroci musiałam udać się do optyka i tam zostawić krocie sami wiecie ,że okulary nie są tanie  i tak w piątek odbieram moje nowe patrzałki  ha ha wprawdzie to też dla mnie i tym się pocieszam ale tego na mojej liście nie umieszczałam ha ha  coś ten Mikołaj nie bardzo chce do mnie wpaść  no cóż widać nie byłam grzeczna  :-(

na froncie robótkowym nie ma przerw występują tylko małe przerwy w robieniu fotek ale obiecuje że nadrobię




poniedziałek, 23 listopada 2015
dla najmniejszych
dostałam zamówienie na maleństwa kamizelki i skarpetki dla 2 letnich dziewczynek  i komplecik czapusia szaliczek i skarpetusie dla 3 miesięcznej malutkiej dziewczynki  zdjęcia niestety na płasko nie posiadam tak małych modelek

trzeba jakoś tego mikołaja wspomóc :-)


poniedziałek, 16 listopada 2015
list do świetego
moje dziewczyny mnie podpuściły że ja tez mam napisać list do świętego mikołaja i wydrukować  ha pokazuję moje wypociny poszłam na łatwiznę i zrobiłam na kompie
choć akurat w moim przypadku nietrudno zgadnąć co bym chciała pod choinką ha ha


środa, 04 listopada 2015
nasza droga
od pierwszych dni sierpnia trwają na naszej ulicy prace remontowe najpierw kopali dziury i kładli nowe rury kanalizacyjne i wodociągowe przy okazji zalali mi piwnice ale to pikuś  już od sprzątana osuszona gra muzyka wprawdzie okupiłam to bolącym łokciem i kolejnym kłuciem w niego ale to nic nie o tym chciałam . Poprzednia ekipa znaczy ta od rur była sympatyczna zawsze uśmiechnięta z żartem i dzień dobry na ustach mimo wszystko będę ich miło wspomnąć nie robili na złość zawsze grzecznie i kulturalnie się zachowywali wszystko można było z nimi załatwić z uśmiechem na ustach .
teraz mamy ekipę która robi chodniki i będzie robiła drogę grrrrrrrrr to już jakaś banda niewychowanych   ( nie wszyscy ) w większości chamów  ani dzień dobry  ani ...... do tego są złośliwi i upierdliwi a robota idzie im jak krew z nosa do tego wszystkiego nie mając u nas dokończonej roboty  rozbabrali ulicę sąsiednią  masakra żeby dojechać do sklepu po głupią mineralną muszę  objechać pół osiedla by się tam dostać i potem by dostać się pod dom to znowu to samo , samochód mam dość spory kawałek od domu  bo pod domem mam aktualnie zryte koparką i nie mam możliwości postawić go sobie pod własnym oknami  bo wczoraj usłyszałam że złośliwa jestem   , tylko nie wiem dlaczego że co stoję pod własnym domem bo roboty są jeszcze daleko ode mnie więc dla świętego mojego spokoju wywiozłam auto i spaceruje  na nogach

mam już dość tego bałaganu i wiem że nie jestem jedyna na ulicy ale siedzimy cicho by ze złości nie spaprali roboty i jak najszybciej sobie poszli stąd precz  bo są niesympatyczni i gburowaci . Na chwilę obecną zajechałam już jedne buty  że nadają się do kosza na drodze mamy aktualnie glinę kamienie i wertepy  obraz nędzy i rozpaczy ulica wygląda jak po bombie   w domu piasku na kilogramy codziennie wymiatam bo się to nosi

uffffffff no to wyrzuciłam to z siebie


sobota, 17 października 2015
dwa kompleciki
czapka ślimak   chusta pod szyje jeden dla mojej Natalki drugi dla jej koleżanki w prezencie  jeden komplet to jeden motek włóczka to bebe secretim  batic  chyba tak się to pisze




poza tym nadal nie jest wesoło ale  szczerze to nie chce mi się nawet o tym pisać  bo ile można się użalać no ile?????? i tak niczego to nie zmieni :-(
piątek, 02 października 2015
Zmorka

mineło już 8 miesięcy jak u nas jest  :-)  jak też czas leci gdy przyjechała do nas ważyła 17 kg teraz prawie 26 kg   smakuje jej moje gotowanie choć suchą karmą też nie pogardzi

 Myślałam że nie będę mieć juz takiego mądrego i delikatnego psa jaką była Nuka po doświadczeniach z Luną   to już zwątpiłam że jest to mozliwe . gdy do nas przyjechała była zalęknionym psiakiem pragnącym miłosci i przytulania bała się mnóstwa rzeczy  niektóre jej zostały no ale  widocznie tak już musi zostać . Pierwsze dni pobytu u nas zastanawiałam się czy potrafi szczekać  teraz wiem że tak i potrafi bronić swojego terytorium i nas . Bardzo lubi spacery jak widzi że biore szelki i smycz  to trudno opisać jej radość to jest istne szaleństwo . Gdy  wy6chodziłam z domu na początku była rozpacz i nieważne było dla niej że reszta domowników zostaje  poszłam ja i to był dramat śpiewała pieśni żałobne pod drzwiami.

Zresztą do teraz jest tak że jak  spod bramki nie odjeżdżam samochodem bo wtedy jest ok siedzi i czeka , ale jak ide na nogach  to słysze ją i też żałosny śpiew jeszcze na końcu ulicy .


Gdy ide spać nie musze mówić wołać prosić by poszła siku i spać idzie załatwi potrzebę i leci do sypialni bo najlepiej  śpi się przy pani zaraz obok łóżka , i rano pobudka buziakiem  musi być obowiązkowo.


 jest mega grzeczna i usłuchana wystarczy raz zawołać i ona już jest  nie ma proszenia  czy przekupstwa , nie interesuje ją otwarta brama  a co tam ważne jest że my jesteśmy  bramy może nie być , na spacerach chodzi luzem odpięta od smyczy ale tylko tam gdzie wiem że nie spotkamy psiaków lub rowerzystów bo wtedy jest zła delikatnie mówiąc .


z samochodem już się zaprzyjaźniła najpierw z moim potem z męża  już wie że ta warkoczaca maszyna nic jej nie zrobi tylko trzeba się trzymać z boku ale do środka już wsiądzie bez większych oporów co na początku było nierealne samochód to był wróg i trzeba się bać .


w domu ja jestem najważniejsza za mną chodzi i kontroluje gdzie co i jak  na 1 min mnie z oczu nie spuszcza  teraz gdy to pisze też spi pod moimi nogami  i kuka co robię


na samym poczatku do męża trzymała dystans było widać że  facet w jej życiu daj jej popalić  owszem podeszła do niego ale było widać że trzyma dystans i ogonek był podkulony   teraz mąż  to najważniejszy osobnik do pieszczenia głaskania i przytulania opędzić się   nie umie hi hi  jak tylko  przyjdzie porcja głasków musi być zaraz się wykłada i czeka a jak długo nic to trąca łapką delikanie  ale zawsze . jest mega delikatna gdy jej coś daje z ręki  nie ważne czy jest to duży kawałek czy maleńki bierze zawsze tak samo  delikatnie . gdy my jemy to czeka cierpliwie nie pakuje nam nosa do talerza doskonale rozumie słowo niewolno i choćby kawałek szynki leżał na podłodze i powiem niewolno to  będzie leżeć i patrzeć ale nie weźmie dopiero jak powiem weź zje


i tak bym mogła pisać o niej bez końca w samych naj naj naj  ale było by to nudne powiem tylko tyle wygrałam los na loterii wypatrując ją na facebooku i sprowadzając do domu  to był najlepszy wybór 


 a to mój skarb  moje słoneczko



nie będę tutaj pisała że jest podobna do Nuki  bo to widać    i jest do niej podobna nie tylko wizualnie   reinkarnacja ???????

21:06, ewcia116 , Zmorka
Link Komentarze (2) »
środa, 23 września 2015
skarpetki tort

zapraszam na ciacho i kawusię  moje ostatnie urodziny z 3 z przodu :-(



fotka znaleziona w internecie

dostałam mega fajne mega ciepłe skarpetki od Agatki normalnie mistrzostwo świata skarpetkowe  a moje nóżki mają cieplutko  

Agatko dziękuję za prezent urodzinowy 






 


 

niedziela, 20 września 2015
otulacze do kubeczków
zima się zbliża długie wieczorki chłód zimno i wogóle  jeszcze w lipcu i sierpniu powstały takie oto ocieplacze dla kubeczków i kufel






piątek, 11 września 2015
zielony sweterek z koronkową wstawka
  zielony coton gold 126 + ecri kordonek  i powstał taki oto sweterek





piątek, 04 września 2015
pech to pech
 od połowy sierpnia zabrali się na naszej ulicy za wymianę  rur wodnych i kanalizacji  nasza droga  to obraz nędzy i rozpaczy  glina brud i świństwo  było sucho to się kurzyło tabuny kurzu , teraz spadł deszcz i grzęźniemy w błocie    na całe szczęście już minęli nasz dom i możemy się ulokować autem na własnym podwórku .
Zaczęło się od tego że jak kopali pod rurę kanalizacyjną naderwali a w zasadzie  urwali moją rurę z wodą naprawili i wodę w miarę szybko miałam i żadnych podtopień , gdy wczoraj robili u mnie przyłącze wody i kopali znowu  i gdy było już wszystko wykopane do domu w piwnicy  przebity otwór na rurę  stało się to czego się obawiałam  kaparkowy  urwał te rurę która już raz była naprawiana  no i potop   woda się lała godzinę i wodociągi  grrr ależ byłam zła  awaria była zgłoszona  zaraz jak to się stało a woda lała się jeszcze przez godzinę pełnym ciśnieniem  wlewając się do mojej piwnicy i dopiero po mojej 3 już dość ostrej interwencji w wodociągach  zakręcili ale co z tego piwnica odpłynęła na maxa woda doszła aż do wyjścia  , pół biedy by było jakby to była sama woda ale było  wszystko muł piasek glina zresztą wiecie jak woda zbiera wszystko co jej leży na drodze i tak moja piwnica wygląda  strasznie  . Wczoraj odpompowali wodę dziś wynieśli muł glinę i drzewo na zewnątrz no i suszymy  a jeszcze jak na złość załamała się pogoda i zrobiło się chłodniej i pada deszcz . od wczoraj chodzę jak w transie jestem nieprzytomna bolą mnie plecy szydełka czy innej robótki  nie miałam w rękach od 3 dni   . Mam nadzieję że  już żadna niemiła niespodzianka w postaci podtopienia mnie nie czeka przy przepinaniu  do nowego rurociągu ale czas pokaże

teraz wiem co czuli ludzie w czasie powodzi  czy ulewnej burzy  toz to straszne jest i tyle

 jakoś pechowo u mnie ostatnio  ale cóż może karta się wkońcu odwróci  zobaczymy

 
niedziela, 30 sierpnia 2015
wycieczka do Krakowa
ostatnie tygodnie sierpnia to wycieczki wkońcu pozwoliła na to pogoda  zrobiło się chłodniej  bo w upały raz że nawet nie było chęci dwa gdzie na taki skwar bedę ciągła dzieci  i tak w sobotę 22.08 wybrałysmy się do smoka Wawelskiego i na cepeliadę na rynku w Krakowie

 było super   akumulatory naładowałam  oderwałam się od domu i codzienności  , dziewczyny zadowolone , a w przyszłym raku może zabiore je do stolicy  kto wie  tylko że stolica to już z noclegiem  chyba będzie musiała być ale to za rok

  w Krakowie dopisała nam pogoda było w sam raz na takie wyprawy  szkoda tylko że nie udało nam się zobaczyć z Kasieńką ale coż zatrzymały ja ważne sprawy i taki był poprostu pech





 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 39