|
|
<
|
Styczeń 2012 |
>
|
|
| Pn |
Wt |
Śr |
Cz |
Pt |
So |
N |
|
|
|
|
|
|
|
1
|
|
2
|
3
|
4
|
5
|
6
|
7
|
8
|
|
9
|
10
|
11
|
12
|
13
|
14
|
15
|
|
16
|
17
|
18
|
19
|
20
|
21
|
22
|
|
23
|
24
|
25
|
26
|
27
|
28
|
29
|
|
30
|
31
|
|
|
|
|
|
Zakładki:
Blogi
Moje prace można zobaczyć
Podczytuję i podziwiam uczestniczę
Przelicznik mulin
Sklepy w internecie
X.napisz do mnie
|
witam wszystkich
prezentuje na blogu moje hobby
to co lubię robić ,
bez czego już nie potrafię .....
robię również rzeczy
na zamówienie zapraszam
adres kontaktowy
ewciarobotki@gmail.com
niedziela, 22 stycznia 2012
kolejne nowości
korali nadal królują jak zwykle brak mi koralików w kolorze czarnym nie wiem jak to się dzieje że te najszybciej wychodzą ;-) ale tak jest tego koloru u mnie ostatnio brakuje chyba czas się wybrać na wirtualne zakupy tym razem nie dużo kilka wyszło z domu bez zrobienia fotek , tak jakoś wyszło były i kolczyki w innych kolorach i bransoletki miedzy innymi w niebieskościach na specjalne życzenie pewnej damy :-) cieszę się że się spodobała . było duzo czarnych ale rozeszły się po świecie zanim aparat je zobaczył , była kolorowa z cieniowanych koralików podwójna ale taż nie załapała się do sesji ale postaram się poprawić a narazie to co załapało się na sesję zdjęciową kolczyki 
szkoda że nie widać tego na fotkach bransoletka jest we wzorek takie zawijane jakby łodyżki 
komplet potrójna bransoletka z wisiorkiem 
w serduszka taka walentynkowa mam nadzieję, że widać 
w kwiatuszki (sprzedana mozliwośc powtórki)

z dwukolorowych koralików czerwono zielonych poleciała do koleżanki 
ta równiez jest we wzorek zawijanych łodyżek 
dziekuję za ciepłe słowa dotyczące mojej suczki , jesteśmy już po operacji króra odbyła się w piątek o godz 18 teraz pozostało trzymać kciuki by wszystko było dobrze i szybko się zagoiło . Jeżeli chodzi o samą pacjętkę to jest bardzo grzecznym rekonwalescentem pan doktor kazał kołniezyk zdejmowac tylko do jedzenia a ona paraduje bez jak ja jestem obok bo nie bardzo jej ten wynalazek spasował , mnie zresztą równiez , poza tym nie interesuje jej ta łapka nie chce jej lizać narazie , na załatwienie potrzeby jest wynoszona łapki narazie nie uzywa wogóle ale to podobno normalne jedyny mankament to nie chce jeść i jeżeli do jutra nie zje to jutro czeka nas wycieczka do weterynarza na kroplówkę dobrze, że chociaż pije wodę zobaczymy co będzie dalej z tym jedzeniem pozdrawiam wszystkich
niedziela, 15 stycznia 2012
i znowu pod górke
Niestety nowy rok nie zaczął się dobrze :-( .... jeszcze przed świętami moja suczka coś zrobiła z łapką i zaczęła kuleć pojechałam do weterynarza ten przepisał tabletki i odpoczynek . Tabletki wzięła i lepiej nie było pojechałam znowu dostała skierowanie na RTG do lekarza specjalisty chirurga weterynarza . pojechaliśmy w sobotę czyli wczoraj no i ...
no własnie dostała głupiego jaśka by dała się zbadać ale jeden na nią to było mało jak już się wydawało, że śpi zostaliśmy poproszeni o wyjście my wstajemy, a ona również na chwiejnych nogach ,ale wstała i poszła no i dostała drugiego głupiego jaśka po którym już spała . lekarza złapał nogę i zaraz powiedział, że to zerwane więzadła kolanowe, że RTG to tylko potwierdzi leczenie niestety operacyjne :-( koszta takiej operacji są jak dla mnie ogromne, ale nie zostawię jej przecież tak, ona wogóle nie staje na tej łapie ewentualnie się nią delikatnie podpiera , jeżeli tego nie zrobimy wkrótce zacznie szwankowac druga bo jest nadmiernie obciążona ,a jakoś z wózeczkiem z tyłu nie wyobrażam sobie mojej pełnej życia i energii suczki i tak najprawdopodobniej pod koniec przyszłego tygodnia będzie już po wszystkim czyli po operacji a potem rehabilitacja i modlitwy żeby wszystko było dobrze . Poprzedniej nocy prawie nie spałam myśląc jak to będzie i jeszcze jedno nie dawało mi spokoju kto ją utrzyma by leżała odpoczywała i nie nadwyrężała nadmiernie łapy nie wiem ale jakoś będziemy musieli dać radę teraz pozostaje jakoś zebrać potrzebne fundusze i myślę ,że znowu za jakiś czas oczywiście, będzie biegać . jak narazie widzę ,że ją boli jest taka smutna wczoraj jak ją przywieźlismy do domu na wpół przytomną serce mi się krajało jak nie mogła nawet podnieść głowy a wstaniu nie wspomnę , dopiero późnym wieczorkiem koło 22 wsała chwiejąc się poszła za mną do łazienki , nie chciała jeśc ani pić dopiero w nocy była się napić, a jadła dopiero dziś na wieczorne siku ją wynosiłam i wnosiłam do domu bo bałam się żeby nie spadła ze schodów Ktoś mógłby powiedzieć przecież to tylko pies , tak może dla kogoś własnie tak jest ,ale dla mnie ona jest członkiem rodziny o 10 i pół roku . Trzymajcie kciuki za moją suczkę .i tak jakoś zawsze mam pod górkę
czwartek, 12 stycznia 2012
czwartek, 29 grudnia 2011
biżuteria koralikowa ciąg dalszy
wzięło mnie na dobre na całego :-) wciągnęło bez reszty nawlekam plotę nawlekam plotę i tak ....... a oto wyniki mojego nawlekania i szydełkowania dziś głównie bransoletki w różnych kolorach dla każdego coś :-) bedzie dużo zdjęć słoneczny naszyjnik z różnych wielkości koralików     czarna bransoletka z różnych wielkości koralików na zamówienie   czarna z grafitem na zamówienie ten paseczek to grafit musicie uwierzyć na słowo nie potrafię tego uchwycić na fotce  dwa wisiorki z czego jeden na zamówienie do kompletu do bransoletki wyżej  bransoletka pasująca do wisiorka wyżej zieleń z grafitem   bransoletka w cukierkowych różach    bransoletka w czerwieniach z białym   CDN ......... Natalia zakatarzona domaga się uwagi , a tak poza tym jesteśmy chore wszystkie łącznie z psem :-(
piątek, 23 grudnia 2011
WESOŁYCH ŚWIĄT
 ZDROWYCH POGODNYCH I RADOSNYCH ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA 
wtorek, 20 grudnia 2011
sznury koralikowo szydełkowe
zakoralikowało mnie jakiś obłęd mnie opętał a co z tego obłedu wynikło zobaczcie sami niektóre z nich poszły już w świat pozostałe szukają nowych właścicieli więc zapraszam naszyjniki już go nie ma powtórki nie będzie

brak



bransoletki poleciała jako prezent powtórki nie będzie

sprzedana 
poleciała na prezent powtórki nie będzie

środa, 07 grudnia 2011
chusta mgiełka
włóczka włóczka taka sama jak slubny szal a prezentuje się tak
sobota, 03 grudnia 2011
masa solna
wzięło mnie na lepienie wyszły mi dziwolągi ale zawsze to coś a poczatki łatwe nie są 
środa, 30 listopada 2011
szal mgiełka - może ślubny
ale nie moja :-) jeżeli o mnie chodzi to wspaniale by się prezentowała na ramionach panny młodej , włóczka z błyszcząca nitką rewelacyjna ,cienizna ale warto było sie pomeczyć ,szkoda że 11 lat temu jak brałam ślub ,a brałam w zimie więc była by jak znalazł ,nie było u nas dostępnych takich włóczek . a prezentuje się tak

podaję dane dotyczące włóczki w związku z pytaniami włóczka nazywa się SEDEF FIRMY NAKO 50% moher 20% akryl 12% polyester 400m/50g druty 3 - 3,5
poniedziałek, 31 października 2011
szal z ozdobnym brzegiem
wyszło mi takie coś 
a mgiełka chusta się robi 
czwartek, 27 października 2011
GOLFIKI DLA MALUCHÓW
udało mi się zrobić dwa golfiki dla maluchów jeden bezrekawnik na więcej nie wystarczyło włóczki dla chrześniaczki męza a drugi dla Natalki udało się zrobić z rękawkiem . Włóczkę otrzymałam od Małgosi za co bardzo dziekujemy przydała się :-) 

pech mnie nie opuszcza od jakiegoś czasu normalnie nie chce wychodzić z domku co by znowu się coś nie przylepiło . Zaczęło się w zeszły piatek wyjachałam z domu by zawieść telefon męzowi do pracy bo zapomniał , no i jadę sobie a auto uparcie chce jechac tylko w prawo zastanawiam się co jest na czerwonym świetle wyskoczyłam patrzę złapałam gumę pierwszy raz jak mam prawko no i co , otwieram bagaznik a tu lewarek wyszedł na taraz i nie wrócił mój coś robił przy samochodzie i nie włozył , no nic to próbuję kogoś zatrzymac bo przeciez i tak jakbym ten lewarek miała to samochodu na nim nie dźwignę no to był przód a samochód cieżki , ale na kilka zatrzymywanych samochodówq żaden się nie zatrzymał . do wulkanizacji miałam kawałek no cóż miałam zrobić powolutku pojechałam do zakładu , bo mały buntownik już zaczynał krzyczeć . Ktoś mi teraz powie mogłaś zostawić samochód lub zadzwonić po pomoc no mogłam ale nie zrobiłam tego opona do wymiany ale trwało to wszystko 10 min , zrobili pojechałam . Gdy dojechałam do męza zauważyłam że nie ma samochodu męża a on mi na to że samochód na warsztacie bo łapa od silnika się urwała miałam dość . Nastąpił wtorek no i na parkingu koło hali targowej miałam stłuczkę ........ w moim się stało tyle ,że mam podrapany zderzak a ten co mu wjechałam drzwi zderzak błotnik z tyłu no a koniec tygodnia dopiero jutro normalnie nie mam ochoty wychodzić z domu żeby znowu coś ........... cdn................
edytowano .... przepraszam wprowadziłam moderowanie bo - no właśnie jeżeli się coś komuś nie podoba niech tutaj nie zagląda , nie czyta , nie wspomnę o komentarzach --- obrażać się nie dam ja nikomu nigdy bym nie napisała czegoś co mogło by go urazić a telefon jechałam zawieść bo .......... moja sprawa
wtorek, 18 października 2011
szalo chusta
j  serdecznie dziękuję Agacie za szybką i skuteczną pomoc w sprawie telefonu nawet nie wiecie jak to fajnie po 3 tyg męczarni sms usłyszeć kogoś w słuchawce ha sama radośc tym bardziej dziękuję kochana jesteś :-) tym samym alarm telefoniczny odwołany już jest działa i bardzo się cieszę, a tym samym moja włóczka się zostanie zamówiona ale kolor który sobie upatrzyłam jest aktualnie niedostępny więc muszę czekać na dostawę :-) poza tym zrobiło się zimno rano szyby w samochodach trzeba drapać trawa zmrożona ale jak to się mówi byle do wiosny jak narazie chciałam wspomnieć że czapeczki z tego wpisu są jak najbardziej aktualne nie ma tylko tej różowej z kwiatkiem , chusta z kauni również dostępna jeżeli chodzi o wianki komunijne ja wiem ,że jeszcze jest czas, ale już dostaję pytania czy można zamówić tak można oczywiście kontakt do mnie po lewej stronie lub w opisie u samej góry pozdrawiam wszystkich serdecznie
wtorek, 04 października 2011
palny planami a życie życiem
no właśnie ale tak to już jest człowiek planuje marzy mu się to i owo a życie idzie swoim torem i z planów nici ....... niestety Zacznijmy od tego ,że od dawna marzy mi się włóczka albo coś z dodatkiem jedwabiu a może bambus na bluzkę sweterek w kolorze ?? kolor jeszcze był w fazie wyboru i tak sobie myślałam, że po urodzinach z pieniążków które dostane sobie kupie wprawdzie wydatek to jest spory ale cóż sama sobie prezent moge chyba zrobić raz na długiiii czas ale .... no własnie plan i marzenia wzięły w łeb muszą poczekac bo padł mi telefon i muszę kupić coś by być w kontakcie ze światem zewnętrznym, bo z telefonu stacjonarnego zrezygnowaliśmy i tak mam tylko telefon na którym można pisać sms bez problemu bo z dzwonieniem już jest trudno loteria albo się uda albo i nie na 10 prób jedna jest udana , naprawiać go nie warto bo koszt naprawy wynosi więcej niż wartość telefonu a pan w punkcie powiedział, że ten typ tak ma i to może wrócić wprawdzie wysłużył się ale mógł jeszcze trochę wytrzymać i tak jestem w fazie poszukiwań innej nokii bo jakoś do tej pory miałam tę firmę i nadal ją chcę tylko kuipić telefon w miarę dobrym stanie za rozsądne pieniądze to łatwe nie jest . i tak moje plany przesunęły się bliżej bożego narodzenia chyba ;-) ale dam radę
szukam pytam wszystkich czy komuś nie leży w szufladzie niepotrzebny telefon chętnie odkupię pogoda narzie dopisuje ogódek już prawie wysprzatany gotowy reszta na wiosnę też się zrobi . jeżeli chodzi o robótki to jakoś ida powoli bo powoli ale zawsze bo po całym dniu ganiani za Natalią , odrabianiem lekcji z Weroniką , i robotą w domu i na ogrodzie to wieczorkiem padam na nos czasem zrobie parę oczek i już oczka same lecą znaczy trzeba iśc spać i tak ucieka dzień za dniem jeżeli ktos czeka na odpowiedź mailową prosze o cierpliwość staram się odpowiadać na bierząco ale mam kilka zaległych a wieczorkiem już prawie nie widzę więc jest mi trudno ale staram się dziękuję za wszystkie zyczenia , za prezenty i ciepłe słowo czasem jest mi smutno , ale wiem, że mam przyjaciół którzy są kiedy ich potrzebuję i nie zawiodą i to się dla mnie liczy . W kontaktach z ludźmi stałam się powściągliwa i ostrożna bo odrzucenie i zdeptanie boli oj boli ale już rany się goją nie rozdrapuję . Lepiej miec niewielu przyjaciół ,ale takich prawdziwych a nie na chwilę .......... obiecuję że następny wpis będzie z fotkami :-)
przepraszam że nie komentuję waszych blogów ale czas mi na to nie pozwala ale kiedy tylko mogę wpadam zobaczyć co u Was nowego pozdrawiam wszystkich
wtorek, 27 września 2011
ciepły i gryzący
sweterek jest bardzo ciepły i długi ala płaszczyk wprawdzie gryzie ale na gołe ciało się takiego nie nosi Weronika stwierdziła, że jej to nie przeszkadza bo jest niesamowitym zmarzluchem zdjęcia nie oddają uroku włóczki niestety    
Kasiu serdecznie dziękuje ,że przyjechałaś nawet nie wiesz jak podładowałam akumulatory jak dobrze się czuję po tej wizycie musimy to powtórzyć , dziękujemy za prezenty za to że byłaś całuję mocno
serdecznie dziekuję za życzenia urodzinowe te wirtualne i te które przyszły zwykłą pocztą to wspaniale , że o mnie pamiętacie ja nie wspominałam bo w tym wieku już się tak nie przywiązuje wagi do tego dnia :-) jeszcze raz dziękuję za pamięć
poniedziałek, 19 września 2011
konkursowy
ale się nie udało sweterek komunijny od Weroniki  
|