witam wszystkich prezentuje na blogu moje hobby to co lubię robić , bez czego już nie potrafię ..... robię również rzeczy na zamówienie zapraszam adres kontaktowy ewciarobotki@gmail.com
| < Lipiec 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
O autorze
Zakładki:
Blogi
Podczytuję i podziwiam uczestniczę
Przelicznik mulin
Sklepy w internecie
niedziela, 15 lipca 2018
Dla przyjaciółki

powstały dwa sweterki  takie oto  mam nadzieję że sister zadowolona :-)

 

piątek, 22 czerwca 2018
znowu luna

uwielbiam  mój debiut z enterlakiem w swetrze jeszcze może niedoskonały ale mój i efekt końcowy mnie zadowala a pomysł mi podsunęła Agatka

 

niedziela, 03 czerwca 2018
luna moja ulubiona

jakiś czas temu powstał taki sweterek do spodni z mojej ulubionej liloppi luny uwielbiam z niej robić

 

 

 

piątek, 25 maja 2018
piórkowiec

powstał jakoś w okolicach bożego narodzenia ale zapomniałam pokazać więc to czynię teraz

 

włóczka  ta jest super mam jeszcze na jeden ale kiedy powstanie nie wiem

 

sobota, 19 maja 2018
bolerka

dwa z bawełny bolerka na 8 lat  jedno zostało w domu te kolorowe a to różowe zmieniło właściciela

 

wtorek, 17 kwietnia 2018
woreczki na magnezję ciąg dalszy

powstały dwa takie oto woreczki na magnezję

sobota, 17 marca 2018
ktokolwiek widział ktokolwiek wie

szukam drutów skarpetkowych , pończoszniczych  jak zwał tak zwał

interesuje mnie długośc 15 cm  jakoś najlepiej mi sie robi  rozmiary poszukiwane to 2 i 2,5

haczyk to cena przyzwoita cokolwiek znalazłam na necie  cena mnie powaliła ponad 30 zł lub prawie 30 za komplet to trochę dużo  do tego dochodzi przesyłka

może komuś zalegają i chciałby odsprzedać , odstąpić wymienić ja chętnie przygarne odkupie lub wymienię się na coś

 może ktoś widział gdzieś w przyzwoitej cenie prosze o info wszystko jedno metalowe , aluminiowe , czy drewniane 

 

z góry dziękuję za wszelką pomoc

 

pozdrawiam serdecznie

 

ostatnio wydłubane z resztek których w szufladzie nie brakuje

 


środa, 21 lutego 2018
woreczki na magnezję

czyli woreczki dla wspinaczy na biały proszek zwany magnezją

szydełko

sposób jak worki mochila

w środku polarek

zaciągany na droczki

jeden jest córki  ten fioletowy drugi zrobiony na wszelki wypadek

 

piątek, 16 lutego 2018
mitenki

z włóczki którą dostałam w ubiegłym roku w prezencie od Kasi powstały kolorowe energetyczne cieplutkie mitenki są moje i nikomu ich nie oddam

czwartek, 01 lutego 2018
skończyłam wracam do robótek

remont uważam za zakończony mimo problemów , komplikacji udało się z miesięcznym opóźnieniem , skończyłam miesiąc później niż zamierzałam ale cóż siła wyższa udało się zamknąć temat malowania , gipsowania i innych czynności związanych z remontem . pomalowałam sama z niewielką pomocą mojej mamy 4 pokoje wielkości mniej więcej 4x5 z gipsowaniem myciem i wogóle duży przedpokój mały przedpokój , zejście schodowe i łazienkę i mam dość farb i tego całego cyrku teraz mój organizm odreagowuje w czasie remontu dłubałam sobie głównie od czerwca do października narzute na łóżko w sypialni i powstało takie coś

 

 

w między czasie moja starsza córka miała treningi zawody , zdobywała laury a ja jeździłam razem z nią , zdobyła dwa srebra , złoto i pierwsze miejsce w klasyfikacji generalnej Pucharu Sląska  duma mnie rozpiera 

 

pozdrawiam wszystkich serdecznie myślę że będę teraz częściej

 

 

 

czwartek, 14 grudnia 2017
historia pewnego "Fachowca"
Dnia pewnego naszedł czas by zrobić ogrzewanie na strychu raptem podpiąc do któregoś pionu ze 3-4 grzejniki obdzwoniłam kilkanaście numerów znalazłam kilku z czego wyłoniłam jednego który nie dał ceny zaporowej nie chciał mi wkroczyć z palnikiem i ustalił w miarę bliski termin . grzejniki udało mi się załatwoć z demobilu w bardzo dobrym stanie za niewielkie pieniądze więc byłam na plusie . No i przyszedł pan "fachowiec" z kolega i w 3 popołudnia zrobili . ja chciałam grawitacyjnie bo tak cały dom jest ogrzewany bez pompy a pan mi na to co ja się tak uparłam tutaj grawitacja nie dociśnie bo to 8 metrów itd trzeba pompę , kupiłam no cóż wkońcu to ona się zna nie ja , a że ta która była w piwnicy z racji nie użytkowania przez 16 lat umarła śmiercią starości więc pojechałam i kupiłam taką jak pan kazał . Zrobili w dwa wieczory i jedno dopołudnie , wody napuściłam do centralnego napaliłam odpowietrzyłam i zonk nie grzeje ani z pompą ani bez pompy ........ zaznaczam że pan przyjął pion najblizszy do podpinania na którym był zbiornik wyrównawczy który na tym strychu się znajdował , nie pytał o inne piony itp wizyta II znowu spuszczanie wody i szukanie przyczyny dlaczego - okazało się że kolega zamontował odwrotnie pompe , poza tym niby wsio ok a nie grzeje jeden najdalej oddalony grzejnik podpiął krzyzowo wyszło że zgrzana była rurka zbyt mocno i przepływ był minimalny i napuszczanie palenie i nic ani z pompą ani bez wizyta III zakładamy zawory na pietrze , pan twierdzi ze jak się przydusi grzejniki to pompa dociśnie na strych i co i nic grzejniki zakręcone wszystkie a pompa na strych nie dociska werdykt za słaba pompa trza mocniejsza wizyta IV pan zaczyna pytać o inne piony i obciążenia na nich decyzja przepinamy dwa spiete ze sobą grzejniki pod drugi pion i powinno hulać jak powiedział tak zrobił przekuł w kuchni ale tylko zasilanie a odpływ z grzejników zostawił na tamtym pionie i znowu dolanie napalenie i zonk owszem grzeje ale tylko ten przepięty i nie do końca żeby było śmieszniej bez pompy dociska grawitacja z pompą niewiele lepiej werdykt zamulone grzejniki wizyta V przepinamy dwa spiete z odpływem pod pion w kuchni dwa pozostałe zostawiamy na tamtym pionie wszystkie grzejniki zaliczyły płukanie i kicha dalej niewiele się zmienia prócz tego że ten spiety zaczyna prawie dobrze grzać nawet bez pompy reszta zimne jak w kostnicy nawet z mocniejszą wcale nie tanią pompą pan stwierdza że trza ciągnąć nowy pion lub pion osobny do zbiornika wyrównawczego do samego pieca powiedziałam krótko chyba jakiś żart wizyta VI mojemu chłopu puściły nerwy pojechał po bandzie praktycznie im wyrysował na ścianach jak mają położyć rurki pod grawitację powiedział jasno i wyraźnie że minimalizacja oporów jak najmniej kolanek robimy po spadach czyli pod grawitację i przepinamy dwa pozostałe grzejniki pod pion kuchenny i tyle na koniec dodał że jak to nie zagada to już on się będzie martwił bo oni generalnie sa tutaj ostatni raz panowie bez słowa zrobili pilnowani przeze mnie z tą minimalizacją kolanek i oporów i....... zrobili jak mąż im praktycznie wyrysował nalałam wody napaliłam i zgadnijcie co się stało ..... grzejniki zrobiły się gorące w 90 % wszystkie 4 szt na grawitacji bez pompy i co jednak grawitacja docisła a ja niepotrzebnie wywaliłam pieniądze na pompę którą puszczam raz na kilka dni na może godzinę by przegonić obieg szybciej no i żeby pompy szlag nie trafił cała operacja trwała miesiąc wodę w centralnego wylewałam 6 razy i 6 razy nalewałam straciłam miesiąc czasu i worek nerwów jaki z tego morał NIE WPUSZCZAJ FACHOWCÓW DO DOMU zrób sam w kazdym razie jestem wyleczona na długi czas z "FACHOWCÓW" dlatego całą reszte robie sama to tyle jestem na półmetku , niestety nie skończe tego cyrku jak jak planowałam w tym roku bo jest to przez to wszystko nierealne ale myslę że do połowy stycznia zamknę temat farb , gipsowania i innych takich i zasiądę w moim pokoiku na fotelu z robótką w ręku ale to jeszcze chwila dziękuję wszystkim zaglądającym pozdrawiam serdecznie
czwartek, 05 października 2017
ech

żyje działam ale wszystko idzie nie tak .......... już miałam być dalej z remontem no ale....... najgorzej jak się jest zależnym od osób trzecich ... terminy czekanie itp

 

no i jestem znowu rok starsza ...... czas ucieka

 

pozdrawiam wszystkich zaglądających ,komentujących   dziękuję  za to że wpadacie i zostawiacie po sobie ślad  może już niedługo coś sie ukarze  co dłubię od początku remontu  taka remontowa robótka duża

 

czwartek, 13 lipca 2017
żyje

ledwo ale zawsze ..........

 

 

 

 

 

 

 remonty mi bokiem już wychodzą

środa, 21 czerwca 2017
szal ptak w innej wersji

są zdjęcia szal się doczekał  więc jestem .

jest to niestety chyba ostatni wpis  tego lata pojawię się chyba dopiero jesienią  cięzkie dni przedemną , nie będę miała głowy do blogowania choć mam nadzieję że uda mui się wrócić po przerwie która mi się szykuje

 

życzę wszystkim udanego lata , urlopów i odpoczynku  moje lato nie będzie jakieś cudowne ani udane  a raczej trudne  no ale cóż trzeba brać  na klatę

 

za modelkę  była moja starsza córka :-)

 

 

czwartek, 04 maja 2017
szal czyli nie samymi treningami wspinaczopwymi człowiek zyje

 tworzy sie opornie bo opornie ale idzie do przodu , powstaje szal ptak w ciut innej wersji niż normalnie  tło to skarpetkówka alize pióra to estonka tęczowa  idzie opornie bo czasu brak ale już bliżej końcajedno zdjęcie z lampą drugie bez lampy

 

jeżeli chodzi o treningi to zabieram raczej mniejsze robótki typu skarpetki  by zapełnić sobie te 2,5 do 3 godzin oczekiwania  do domu nie jade bo  wtedy zamiast 60 km strzelilabym 120 km więc siedze czekam i patrze i tak mi schodzą dwa dni w tygodniu. Jedne buty które bedą na zawody zakupione teraz drugie  chyba pójde z torbami :-)  przydała by się jakaś wygrana w totka 

wtorek, 18 kwietnia 2017
troche z innej beczki

wiec tak robótkowo były jajca teraz robi się szal kilka rzeczy leży nieskończonych jakaś niemoc mnie dopadła albo brak czasu  nie wiem

biegam po urzędach załatwiam kilka spraw między innymi sprawy związane  z dokumentacją wymiany dachu ale  cóż  jak trzeba

 

poza tym czas od końca lutego to czas zawodów wspinaczkowych mojej starszej córki która w niedziele 16.04 skończyła 15 wiosen  , jeju ja już taka stara jestem , nie nie czuje się ale jak patrze na me dzieci to uffff latka lecą

 

ale wracajac do tematu w lutym odbył sie Puchar Polski w prowadzeniu w Tarnowskich górach gdzie Weronika zajęła 7 miejsce , chwila przerwy i następne zawody Warszawa  Puchar Polski w boulderingu zajęła 8 miejsce i tutaj ku mojej wielkiej radości będąc na zawodach z córką w stolicy  spotkałam się z moją kochaną Agatka była okazja naładować akumulatory dobrą energią   , niestety nie udało mi sie zobaczyć z Małgosią ale myślę że to nadrobimy latem .  kolejne zawody to zawody które odbyły się w Katowicach  równolegle z zawodami dla seniorów i młodzieżowców  amatorskie gdzie Weronika była chyba najmłodsza  reszta to  już dorośli ludzie  w kategori dla amatorów  " nie mylić z osobami które ściankę widziały kilka razy w życiu " zajęła 9 miejsce Następne zawody które odbyły się w Warszawie również to Mistrzostwa Polski miejsce 8  potem trzy dni przerwy i ostatnia edycja Pucharu śląska  gdzie w pierwszej edycji Weronika była 2 w drugiej edycji była 3   obie edycje były zawodami na czas , a trzecia była w kategorii bouldering gdzie Weronice zabrakło 1 punktu by stanąć na pudle na 3 miejscu ostatecznie zajęła 4    , w marcu otrzymała powołanie do Kadry śląska  we wspinaczce sportowej  . teraz mamy przerwe trenujemy trenujemy  czasu mało  na ściany trza dojeżdżać po 30 km ale czego się nie robi  dla dzieci

 

nie ukrywam że jestem prawie bankrutem a dziecku trzeba kupić buty do wspinaczki  nie będę tutaj cen przytaczać by Was nie przytłaczać  ale przydał by się sponsor  oj przydał

 

Weronika w akcji

no to żem się nachwaliła dzieckiem mym  a druga córka która w sobote 22.04 skończy 7 lat  nie powiem już łaziła po ścianach z liną ale na całe szczęście  nie pociąga jej to  i chwała  bo to już bym  była bankrutem

na całą reszte brakuje czasu  fotki będą ale nie wiem kiedy

piątek, 03 marca 2017
jajka frywolitkowe

jajeczka  we frywolitkowych ubrankach kolekcja się powieksza

 

 

 powstały również czapeczki ocieplacze na jajeczka na stół wielkanocny by jajeczka szybko nie wystygły

 

piątek, 10 lutego 2017
jajka we frywolitkowych ubrankach

 jajka  pisanki mają już kubraczki gatki frywolitkowe  wzorek zaczerpnięty od AniKoroneczki zmodyfikowany do nici 10

sobota, 28 stycznia 2017
skarpetki

efekt świąt i przełomu roku

 co by Kasi w nóżki zimno nie było

 

czwartek, 26 stycznia 2017
szal ptak w turkusach

 wymarzony ptak  tym razem w turkusach

 

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 42